Korespondencja z Turcji: Były trener Górnika chwali grę niebieskich w pierwszej połowie sparingu

Werner Liczka, trener znany w Polsce z pracy z Wisłą Kraków, Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski i Górnikiem Zabrze jest teraz menedżerem Banika Ostrawa.
Czeski zespół gra w tym sezonie w lidze bardzo przeciętnie. Na półmetku rozgrywek zajmuje dopiero czternaste miejsce.

- To efekt odmłodzenia składu i konsekwentnego stawiania na wychowanków. Skończyliśmy z trenerami, którzy dzień po podpisaniu kontraktu życzyli sobie, żeby wymienić pół składu. Teraz wzmocnień szukamy na własnym podwórku, ale także i w Polsce. Przecież młodzi chłopcy z Raciborza, Wodzisławia czy Jastrzębia mają do nas bliżej niż do Katowic. Stąd na przykład transfer Łukasza Zejdlera z Raciborza [20-letni obrońca nie poleciał z drużyną z Ostrawy do Turcji - przyp. red.] - podkreśla Liczka, który po sparingu z Ruchem (2:2) mówił, że to niebiescy byli lepszą drużyną. - Na pewno w pierwszej połowie. Grał wtedy dojrzały zespół. Kreatywny, z wolą walki, szybki. Potem, gdy trener Waldemar Fornalik dokonał zmian, gra Ruchu nie była już taka płynna. Chwała Banikowi, że potrafił wykorzystać słabość Polaków. Myślę, że po obu drużynach widać trudy przygotowań do sezonu, stąd i błędy w obronie i niedokładności w ataku - ocenił Czech.

Korespondencja z Turcji dzięki pomocy 4energy