"Wyjdziesz za mnie?" Oświadczyny na prezentacji Ruchu [ZDJĘCIA]

Przedsezonowa prezentacja niebieskich na długo zapadnie w pamięci. Trener Waldemar Fornalik stwierdził, że był chwilami wzruszony. Doszło nawet do zaskakujących oświadczyn!
Prezentacje drużyn zazwyczaj przebiegają według utartego schematu. Występy artystyczne, pokazy cheerleaderek, trochę pokrzepiających przemówień.

W hali chorzowskiego MORiS-u oczywiście nie zabrakło stałych elementów gry, ale dzięki kibicom i piłkarzom udało się przełamać sztampę.

Ruch wykorzystał fakt, że impreza odbywa się w dniu "walentynek" i zorganizował kilka konkursów dla zakochanych. Wszystkich przebiła jednak para, która wyznała sobie miłość przed dwoma tysiącami świadków. Snop światła najpierw wyprowadził na parkiet Żanetę, do której po chwili dołączył Artur. "Wyjdziesz za mnie?" - zapytał chłopak, a jego narzeczona odpowiedziała drżącym głosem "Tak".

Miłość wyznawali też piłkarze. W czasie prezentacji na telebimie można było oglądać filmiki z wypowiedziami zawodników. Wszyscy powtarzali zgodnie o znakomitej atmosferze, jaka panuje w szatni i w ogóle na Cichej.

Trochę śmiechu było, gdy do mikrofonu doszedł Czech Tomas Josl, który mówił o atmosferze nie w szatni tylko w "kabinie". Co niektórym skojarzyło się to z kabiną prysznicową.

Kolegów przebił Grzyb, który na pytanie, za co lubi Ruch odpowiedział, że on go nie lubi. Po tych słowach piłkarz wziął głębszy oddech, a kibice otworzyli szeroko usta. Grzyb z uśmiechem, już po kilku sekundach dodał, że on Ruch po prostu kocha!

Gdy doświadczony napastnik szedł odebrać z rąk trenerów koszulkę, fani skandowali: "Zostań z nami!" Grzybowi z końcem sezonu kończy się kontrakt, który prawdopodobnie nie zostanie już przedłużony.

Wszyscy piłkarze zostali przyjęci owacjami. Marek Szyndrowski usłyszał, że jest najlepszym obrońcą Polski. Andrzej Niedzielan został przywitany słowami "Witaj w domu". Najgłośniej było chyba, gdy po koszulkę szedł ulubieniec fanów Arkadiusz Piech.

Trener Fornalik - fetowany równie euforycznie - mówił, że chwilami był wzruszony, a myślami jest już we Wrocławiu, gdzie Ruch zagra w sobotę ze Śląskiem. - Jedziemy po punkty - zaznaczył szkoleniowiec.

Na koniec prezentacji kibice zapytali prezydenta Andrzeja Kotalę Chorzowa - "Gdzie jest stadion?", a po chwili przypomnieli mu "Obiecałeś!".