Sport.pl

Psycholog Adama Małysza rozgryza Waldemara Fornalika

Szkoleniowiec Ruchu zaskoczył w ostatnich dniach wypowiedziami w mediach. Powściągliwy w sądach i opiniach trener odważnie mówi, że niebiescy walczą o mistrzostwo Polski.
W poniedziałek na portalu ŚLASK. SPORT.PL opublikowaliśmy rozmowę ze szkoleniowcem. "Przeszło panu przez myśl, że Ruch może zdobyć tytuł? - zapytaliśmy.

- Czemu nie? Podchodzę do tego z dużym dystansem, ale kiedy słyszymy śpiewy kibiców: "Na piętnaste nadszedł czas...", myślimy sobie, dlaczego nie? Dwa, trzy sezony temu była Wisła, Legia, Lech. Dziś dołącza do tego grona Polonia, Śląsk. Stawka jest bardziej wyrównana, przez co jest też trudniej wygrać ligę. To także szansa dla takich jak my".

Następnego dnia w "Dzienniku Zachodnim" Fornalik stwierdził jeszcze dosadniej.

"Gdybym teraz powiedział, że nie interesuje mnie tytuł, to rzuciłbym ręcznik w geście poddania. W Warszawie, Wrocławiu i Krakowie nie wyobrażają sobie takiego scenariusza. Nie należę do ludzi, którzy nie zauważają tego, co się dzieje wokół nich. Za nami dopiero 2/3 sezonu i wiele może jeszcze się zdarzyć. To, że o mistrzowski tytuł walczy większa grupa drużyn, może nam tylko pomóc. Potrafimy przygotować się do rozgrywek, a za ciężką zimową pracą poszły zdobyte punkty. Ważne, że umiemy wygrywać nawet wówczas, gdy mecz nam się nie układa, tak jak w Białymstoku".

To duża zmiana pamiętając o tym, że szkoleniowiec pytany o sportowe cele najczęściej odpowiadał, że liczy się najbliższy mecz.

O wyjaśnienie tej metamorfozy poprosiliśmy psychologa sportu Macieja Andryszczaka, który współpracował przed laty z samym Adamem Małyszem.

- Wypowiedzi trenera Fornalika rzeczywiście są zastanawiające, ale moim zdaniem tylko z pozoru. Może trener uznał, że zespół potrzebuje nowych bodźców. Ile razy można powtarzać, że liczy się najbliższy mecz? To jak z kupowaniem kwiatków - dzień w dzień - ukochanej kobiecie. Na początku będzie szczęśliwa, ale potem jej to spowszednieje. Odważne wypowiedzi trenera są zaskakujące, ale musimy pamiętać, że Ruch jest w takiej sytuacji - gdy nawet pozycja lidera jest na wyciągnięcie ręki - po raz pierwszy od chwili, gdy Fornalik przewodzi w drużynie. Może przyszedł po prostu czas, żeby nazwać rzeczy po imieniu. Ruch jest mocny. Dobrze przygotowany do sezonu. W Białymstoku wygrał chociaż wcale nie grał najlepiej. To wszystko buduje zespół. Wiary dodają też rywale. Lech i Wisła mają swoje problemy. Śląsk nie potrafi wiosną wygrać meczu. Jest jeszcze Legia, która jest przecież w trakcie przebudowy po stracie trzech piłkarzy z podstawowej jedenastki. Szanse niebieskich na tytuł wcale nie są takie czysto teoretyczne - mówi Andryszczak, który uważa, że odważnych deklaracji potrzebują nie tylko piłkarze, ale i osoby zarządzające klubem. - "Gramy o mistrzostwo" - to czytelny sygnał dla sponsorów. Wszyscy wiemy, że z pośród drużyn z czołówki Ruch ma najtańszy zespół. Media donoszą o problemach finansowych niebieskich. Spektakularny sukces może to zmienić - dodaje.

Więcej o:
Komentarze (2)
Psycholog Adama Małysza rozgryza Waldemara Fornalika
Zaloguj się
  • eastsider

    0

    A ja ju od lat rozgryzam Gazetę. Mój dentysta to zuch, dobry fachowiec. Kiedyś to rozgryzę. Albo nie.

  • Gość: edik

    Oceniono 2 razy -2

    Tak czułem,ze Małysz ma niepoukładane w głowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX