Mistrzostwo Europy, Boavista, Steaua, a teraz... młody Ruch

Rafał Grzelak nie zgodził się na rozwiązanie kontraktu na warunkach proponowanych przez chorzowski klub. Oznacza to, że sezon dogra w Młodej Ekstraklasie.
30-letni piłkarz z Łodzi, były mistrz Europy do lat 18, dołączył do zespołu z Cichej jesienią ubiegłego roku. Miał zastąpić Słoweńca Andreja Komaca. Grał jednak mało. Zimą miał zapracować na miejsce w drużynie, ale ostatecznie przegrał rywalizację nie tylko z doświadczonymi Gaborem Straką i Marcinem Malinowskim, ale i młodymi Pawłem Lisowskim i Filipem Starzyńskim.

Mariusz Śrutwa, były napastnik niebieskich podkreśla, że styl gry Grzelaka nie pasuje do taktyki niebieskich. Wychowanek Widzewa - były piłkarz m.in. portugalskiej Boavisty i rumuńskiej Steauy Bukareszt - lubi trzymać piłkę przy nodze, a Ruch bazuje jednak na szybkości.

Działacze niebieskich zaproponowali Grzelakowi rozwiązanie umowy, która obowiązuje do czerwca. Piłkarz nie przystał na takie rozwiązanie. - Zawodnik został tym samym przesunięty do drużyny Młodej Ekstraklasy - informuje Donata Chruściel, rzecznik prasowy klubu.