Sport.pl

Laureat literackiej nagrody NIKE: stołeczne media wyspecjalizowały się w bagatelizowaniu wyników Ruchu

Wojciech Kuczok, prozaik i poeta z Chorzowa, to kolejny sympatyk Ruchu, który zabrał głos w dyskusji na temat szans niebieskich na mistrzostwo Polski.
Nadzieję na piętnasty tytuł w historii klubu rozbudził dobry początek rundy rewanżowej. Ruch zdobył w trzech meczach siedem punktów i do współliderów ekstraklasy, czyli Śląska i Legii traci już tylko trzy oczka.

- Fantastycznych wyników i świetnej gry należało się spodziewać, skoro drużyny tym razem nie osłabiono, a trenerowi pozwolono w komfortowych warunkach przepracować zimowy okres przygotowawczy. Im bliżej końca rozgrywek, tym bliżej są niebiescy mistrzostwa Polski - uważa Kuczok, którego irytuje, że Ruch wciąż jest traktowany nie do końca poważnie, gdy wymienia się kandydatów do złota.

- Stołeczne media robią wszystko, żeby się takiej rzeczywistości sprzeciwić. Wyspecjalizowały się w bagatelizowaniu wyników Ruchu, przypisywaniu sukcesów przypadkowi, umniejszaniu dokonań zawodników upowszechnioną opinią, że tylko geniuszowi trenerskiemu Waldemara Fornalika Chorzów zawdzięcza miejsce w tabeli - podkreśla autor, który w 2004 roku otrzymał nagrodę literacką Nike, za powieść "Gnój".

Kuczok w felietonie dla internetowej strony klubu odnosi się do tekstu "Psycholog Adama Małysza rozgryza Waldemara Fornalika", który opublikowaliśmy na portalu ŚLASK. SPORT.PL.

Maciej Andryszczak, psycholog sportowy zastanawiał się na naszą prośbę nad metamorfozą trenera, który dotąd powściągliwy w określaniu sportowych celów w ostatnich dniach zaczął odważnie mówić o walce o mistrzostwo Polski.

- Kiedy trener raczył publicznie zauważyć ten fakt, słusznie uznając, że skoro drużyna zaszła tak wysoko, nie ma sensu ściemniać i szafować fałszywą skromnością, nagle zrobił się raban (...). Skoro jednak sławny specjalista orzekł, że głośne mówienie o mistrzostwie dla Ruchu nie jest dowodem niepoczytalności, być może i dziennikarze dostaną przyzwolenie na to, by spojrzeć na nasz klub inaczej niż na dziecko specjalnej troski. I zamiast pisać o tym, z kim nie wygrała Legia, nastrojach trenera Skorży i układzie chmur nad stadionem przy Łazienkowskiej, zaczną cieplej spoglądać na chorzowskie podwórko, przy którym niepostrzeżenie wyrosła najsolidniejsza ekipa w kraju - podkreśla pisarz.









Więcej o:
Komentarze (6)
Laureat literackiej nagrody NIKE: stołeczne media wyspecjalizowały się w bagatelizowaniu wyników Ruchu
Zaloguj się
  • masz1308

    Oceniono 1 raz 1

    rozgrywki o tytuł MP rozpoczeły się bodajże w 1927 roku ,i taki jest cel kazdej druzyny aby ten tytuł zdobyć .

  • Gość: 19R20

    Oceniono 1 raz 1

    nareszcie ktoś napisał porządny tekst - Panie Borek ,kołtoń proszę się zapoznać również !!

  • serbinek26

    Oceniono 3 razy -1

    widocznie Panu podoba sie XIX wieczny stadion, 4 tys ludzi na trybunach i wladze pozyczajace kase od miasta -gratulacje !!

  • goolfista

    Oceniono 3 razy -1

    Kolejny zakompleksiony człowieczek. Czytam sporo prasy i mediów sportowych i jakoś się nie doszukałem tego co widzi autor. Może tak więcej wiary w siebie i dystansu. A swoją drogą, po co by nam był taki mistrz jak ruch, skoro I runda eliminacji i byłoby po ptokach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX