Pechowy Grodzicki. Strzelił samobója i złamał nos

Kapitan Ruchu Chorzów nie będzie dobrze wspominał niedzielnego remisowego spotkania z Podbeskidziem
Obrońca niebieskich najpierw zaskoczył swojego bramkarza , a z boiska zszedł ze złamanym nosem. Grodzickiego wsparli chorzowscy kibice, którzy po meczu długo skandowali jego nazwisko.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »