Kult jednostki w Ruchu? Fornalik: Nie, każdy może powiedzieć, co myśli

PRZEGLĄD PRASY. - Nie zgadzam się z tym, że polscy trenerzy są zamknięci. Można z nami dyskutować - mówi w wywiadzie dla ?Przeglądu Sportowego? Waldemar Fornalik, trener Ruchu Chorzów.
Świetna praca w Ruchu i podpisanie nowego kontraktu spowodowały, że Fornalika niektórzy zaczęli już porównywać do Aleksa Fergusona, legendarnego menedżera Manchesteru United. Jak łatwo zgadnąć, Fornalik odrzuca takie porównania.

- Porównanie nie na miejscu, bo Ferguson to legenda piłki. Jeśli chodzi o kompetencje? Tak, mam sporo do powiedzenia w klubie. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby było inaczej. Jako trener odpowiadam za wyniki, więc jakiś wpływ na to, co dzieje się w kadrze i klubie, muszę mieć - mówi w "PS" Fornalik.

Dementuje też opinie, że w szatni Ruchu panuje kult jednostki. - Tak nie jest. Uznaję pewien model demokracji. Ja podejmuję decyzje, ale każdy może powiedzieć, co myśli. Wręcz oczekuję od zawodników, że w kwestiach trudnych usłyszę od nich, co czują. Nikt nie jest alfą i omegą. A mając kilka różnych opinii, łatwiej dokonać właściwego wyboru - mówi.