Piłkarz Ruchu brutalnie uderzony w twarz. "Dziwne, że nikt się tym nie zajął"

Niebiescy kompletują kadrę na niedzielny mecz z Wisłą. Z drużyną trenują Rafał Grodzicki i Marek Zieńczuk.
Zieńczuk odpuścił spotkanie z Ruchem Zdzieszowice w Pucharze Polski z powodu bólu pleców, ale w czwartek trenował już z zespołem.

- Jest o wiele lepiej. Odczuwam mały dyskomfort, ale przecież nie po to wyszedłem na boisko, żeby się obijać - mówi Zieńczuk, od którego bardzo dużo zależy w chorzowskiej drużynie. To Zieńczuk wykonuje większość stałych fragmentów gry, które są wielkim atutem zespołu z Cichej.

W meczu Pucharu Polski zabrakło też Grodzickiego, któremu pogruchotano nos w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Dziwne, że tą sprawę nikt się nie zajął. Przecież Rafał został brutalnie uderzony łokciem w twarz - przypomina trener Waldemar Fornalik.

Grodzicki trenuje w specjalnej masce osłaniające twarz. Nie unika twardej gry, główkuje, więc jest duża szansa, że zagra z krakowskim zespołem.

W spotkaniu PP Grodzickiego zastępowali Żeljko Dokić i Łukasz Burliga. - To nie był przegląd kadr na pozycji stopera. Po porostu po pierwszej połowie Dokić zgłosił problem z kolanem, stąd i zmiana. Łukasz to uniwersalny piłkarz, któremu warto dać szansę gry także na tej pozycji - uzasadnia szkoleniowiec.

Oprócz Serba nie w pełni sił jest też Wojciech Grzyb, który ma stłuczony piszczel. - To bolesny uraz, ale jest szansa, że zarówno Grzyb jak i Dokić będą w niedzielę gotowi do gry - mówi Fornalik.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »