W Ruchu już wiedzą: Mistrzostwo rozstrzygnie się w Warszawie

Niebiescy nie przestają zaskakiwać. Miejsce na podium, seria ośmiu meczów bez porażki - to wszystko osiąga zespół, który przed sezonem był typowany do spadku.
Latem ubiegłego roku atmosfera na Cichej była podła. Pustki w kasie i brak spektakularnych transferów sprawiały, że nawet kibice stracili wiarę w swój zespół i otwarcie namawiali, żeby nie kupować karnetów na mecze Ruchu.

Niedzielne spotkanie z Wisłą (1:0) oglądał już komplet - ponad dziewięć tysięcy - fanów.

- Serce rosło, gdy patrzyłem na trybuny. Po takich meczach człowiek czuje, że jego praca ma sens - mówi prezes Dariusz Smagorowicz.



- Minęliśmy półmetek rundy wiosennej. Już nikt nie może powiedzieć, że nasza wysoka pozycja to przypadek - zaznacza Smagorowicz.

Przypomnijmy, że gdy Ekstraklasa ustalała terminarz na ten sezon, działacze niebieskich apelowali by szczególnie atrakcyjne spotkania wyznaczyć na wiosnę. Ruch miał już bowiem wtedy rozgrywać spotkania na Stadionie Śląskie.

Największy obiekt w regionie jest jednak wciąż w remoncie. - Wielka szkoda, bo my ze swojego zadania się wywiązaliśmy. Ruch gra o mistrzostwo, przyciąga na mecze coraz więcej kibiców i tylko żal, że nie możemy ich zaprosić jeszcze więcej - mówi prezes, który widzi w tegorocznej historii Ruchu potencjał na scenariusz amerykańskiego filmu.

- Niedoceniana drużyna, na którą nikt nie stawiał, uciera nosa najlepszym. Czy to nie temat na hollywoodzką produkcję? - uśmiecha się.

Według Smagorowicza, Ruch gra lepiej niż w sezonie 2009/10, gdy zakończył rozgrywki na trzeciej pozycji.

- Na pewno jesteśmy bardziej stabilną drużyną. Trudniej zmusić nas do błędu. Wtedy też wygrywaliśmy po efektownych spotkaniach, ale jednak nie potrafiliśmy się ustrzec kilku bolesnych porażek. Patrzę na terminarz, na mecze jakie pozostały nam do końca sezonu i powtarzam, że walka o mistrzostwo rozstrzygnie się na przedpolach Warszawy. Przed nami jeszcze wyjazdowe mecze z Polonią i Legią. To będzie nasza "bitwa warszawska" - kończy Smagorowicz.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: