Sport.pl

Zaskakujące wyznanie byłego piłkarza Ruchu: "Jestem legionistą. Jestem z tego dumny"

Jacek Bednarz, były zawodnik niebieskich, a dziś dyrektor sportowy Wisły Kraków, podkreśla, że Ruch jest dla niego jak zaciśnięta pięść.
Chorzowski zespół zagra dziś o godz. 20.30 w Krakowie rewanżowe spotkanie o awans do finału Pucharu Polski. Przed meczem na Cichej (3:1)

Wśród nich jest też Bednarz. Wychowanek AKS-u Chorzów, który grał na Cichej przez cztery sezony. W lidze zadebiutował 18 sierpnia 1990 roku w meczu z Igloopolem Dębica (1:1).

Z Ruchu odszedł latem 1994 roku do Legii. Kronika klubu wydana przez wydawnictwo GiA przypomina, że Bednarz narzekał "na zaległości płatnicze" i "podobno nie był lubiany przez resztę kolegów". Z warszawską drużyną Bednarz wywalczył mistrzostwo i dwa Puchary Polski.

Bednarz, z wykształcenia prawnik, pracuje teraz w Krakowie. - Jestem legionistą. Na pierwsze spotkanie z kibicami Wisły szedłem z duszą na ramieniu. Powiedziałem im prawdę: "Grałem w Legii, jestem z tego dumny i złego słowa na ten klub nie powiem. Ale dajcie mi kredyt zaufania" - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" .

45-letni Bednarz uważa, że przykłady Ruchu czy Korony Kielce pokazują, że polskiej lidze nie potrzeba dużych pieniędzy, żeby walczyć o tytuł.

- Bardziej niż pieniędzy potrzeba czasem pomysłu na sport. Te dwa zespoły łączy fakt, że piłkarze są jedną pięścią. Zaciśniętą - podkreśla.

Więcej o: