Wielka wyprzedaż z okazji Wielkich Derbów Śląska

Największe piłkarskie wydarzenie w regonie to wciąż nie jest wystarczająca okazja, żeby zarobić na gadżetach i pamiątkach związanych z meczem.
Dobre wyniki Ruchu w lidze i Pucharze Polski sprawiają, że kibice chętniej sięgają do portfeli. - W ostatnich tygodniach sprzedaż klubowych gadżetów wzrosła o 100 procent - mówi Marzena Mrozik, dyrektor ds. marketingu w chorzowskim klubie.

- Najlepiej tradycyjnie sprzedają się szaliki, koszulki oraz wszelkiego rodzaju szkło - czyli kubki czy szklanki. Powodzeniem cieszą się również piłki - wylicza Mrozik.

Na większości gadżetów próżno jednak szukać logo tegorocznych WDŚ. W ofercie jest właściwie tylko podkoszulka, która reklamuje niedzielny mecz. Co ciekawe jest to ten sam model, który Ruch sprzedawał w ubiegłym roku. Wyprzedaż zapasów jest możliwa, gdyż na koszulce nie ma daty spotkania. - Koszulka kosztuje tylko 10 złotych. Liczymy, że atrakcyjna cena sprawi, że cały stadion będzie ubrany na niebiesko - dodaje Mrozik.

Ruch docenia wartość biznesu związanego ze sprzedażą gadżetów i pamiątek, ale problemy z płynnością finansową spółki sprawiają, że ta działka wciąż nie może liczyć na wsparcie na przyzwoitym poziomie.

- To nie jest prosty biznes. Często trzeba zamawiać krótkie serie gadżetów, a to nie jest tanie. W najbliższym czasie szykujemy dla kibiców niespodziankę. Będzie to okolicznościowy szalik, który trafi do sprzedaży z okazji 85 urodzin Gerarda Cieślika - zdradza Mrozik.