Hadziuk z Rancza do kiboli: "Ruch to my, a nie wy"

Bogdan Kalus, chorzowski aktor i wielki sympatyk niebieskich jest zbulwersowany chuligańską burdą podczas Wielkich Derbów Śląska
Kalus, czyli Hadziuk z serialu TVP Ranczo Wilkowyje nazywa sprawy po imieniu.

- Nie interesuje mnie to, że chuligani z Zabrza zatrzymali pociąg i zaczęła się zadyma, bo tym powinna zająć się policja i służby porządkowe! Również policja i służby porządkowe powinny dużo wcześniej zareagować widząc, że grupka idiotów uważających się za kibiców Ruchu zmierzała w kierunku sektora zajmowanego przez gości. Przecież wiadomo było, że nie idą wypić z nimi bruderszaftu! Pytań jest znacznie więcej, ale nie usprawiedliwiają one debilnego zachowania kilkudziesięciu kretynów. Jak można w takim meczu na własnym stadionie robić coś takiego? - pyta i przypomina podobną zadymę sprzed ośmiu lat podczas meczu z ŁKS-em Łódź.

- Podobne zachowanie pozbawiło niebieskich pewnych trzech punktów w meczu z ŁKS-em. Właśnie tych punktów zabrakło do utrzymania się w lidze! Teraz być może tych dwóch punktów zabraknie do tytułu mistrza! Jeśli nie zależy wam na sukcesach Ruchu, to po co w ogóle pojawiacie się na stadionie? Jeśli chcecie robić zadymy to umawiajcie się na "ustawki" w lasach, parkach czy gdzie tam bądź i tam się nawet pozabijajcie, nikt nie będzie po was płakał! Ale na stadionie ma być spokojnie. Skutecznie odstraszyliście ogromną grupę prawdziwych kibiców do przyjścia na kolejne mecze - mówi Kalus i zaraz dodaje. - Jeśli w ogóle takowe na Cichej się odbędą.

- Teraz sprawcy tych wydarzeń powinni sami, osobiście zapłacić za szkody i nie interesuje mnie czy pochodzą z bogatych rodzin, czy też z biednych, patologicznych, których w Chorzowie niestety tak wiele. Przecież dla wielu mecze Ruchu są jedną z nielicznych rozrywek, na jaką mogą sobie pozwolić i być może pozbawiacie ich nawet jej! Jakoś nie chce mi się wierzyć, że nie wiedzą ci, którzy napisali list otwarty do klubu, kto rozrabiał i dlaczego.

Jeśli zależy wam na tym klubie, powinniście sami znaleźć prowodyrów tych zajść i srogo ich ukarać. Natomiast moim zdaniem prezes Smagorowicz powinien natychmiast podnieść ceny biletów w niektórych sektorach, bo przecież klub płaci kary nie za "pikników"... Zobaczymy, co na to wszystko powie Wydział Dyscypliny, a ja powiem jedno, nie macie prawa już ani razu zawołać: RUCH TO MY A NIE WY! Bo Ruch, to niestety dla Was MY! - podkreśla.