Sport.pl

Fornalik przed meczem z Polonią Warszawa: to wydarzenie rzuca cień na naszą pracę

Rywalizacja o miejsce na podium będzie się toczyć do ostatniej kolejki ekstraklasy. Ruch w piątkowym spotkaniu z Polonią będzie bronił trzeciej pozycji.
Drużyna z Warszawy traci do niebieskich tylko jeden punkt, więc w przypadku zwycięstwa wyprzedzi chorzowian.

- Własne boisko jest na pewno atutem Polonii. Siły obu drużyn są jednak wyrównane. Nasz rywal na pewno ma słabe punkty. Musi je mieć skoro przed sezonem działaczy interesowało tylko złoto. O słabościach nie będę jednak mówił. Lepiej je wykorzystać na boisku - mówi Marcin Malinowski, pomocnik niebieskich.

Różnice punktowe między drużynami z czołówki są w tym sezonie bardzo małe. Malinowski nie jest tym zaskoczony. - Czasy, gdy ligę wygrywał jeden czy dwa zespoły z przewagą kilkunastu punktów nad resztą stawki to już przeszłość. Liga się wyrównała. Niezależnie od składu i potencjału w ekstraklasie każdy może wygrać z każdym - dodaje.

Trener Waldemar Fornalik podkreśla, że cień na pracę i wyniki chorzowskiego zespołu rzucają wydarzenia z ostatnich Wielkich Derbów Śląska. - Nie da się ukryć, że nasz klub jest teraz pokazywany w innym świetle. Staramy się o tym nie rozmawiać. Koncentrujemy się na grze - zaznacza szkoleniowiec, który przed laty pracował w Warszawie.

Józef Wojciechowski, prezes i właściciel Polonii ceni Fornalika. Zdarzało się, że już po zakończeniu współpracy zapraszał szkoleniowca Ruchu do prywatnej stadionowej loży. - To miłe, ale nie widzę w tym nic nadzwyczajnego - dodaje Fornalik.

Początek piątkowego meczu o godzinie 20.30.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: