Ruch powalczy o mistrzostwo Polski w obecności 199 widzów

Prezydent Chorzowa, Andrzej Kotala, podjął decyzje, że sobotnie spotkanie ekstraklasy Ruchu z ŁKS-em Łodź odbędzie się przy drastycznie ograniczonej widowni.
Decyzja prezydenta została podjęta na skutek sugestii policji, która miała zastrzeżenia do organizacji niedawnych Wielkich Derbów Śląska. Podczas meczu Ruchu z Górnikiem Zabrze na Cichej doszło do awantur z udziałem kiboli obu klubów, dewastacji obiektu oraz starć z policją.

Ruch spodziewał się kary, ale nie sądził, że będzie aż tak dotkliwa. W ubiegłym tygodniu sprawą zajęła się Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. Organizator rozgrywek nie był tak srogi jak władze Chorzowa.

Komisja zamknęła częściowo stadion, ale zezwoliła, by kibice zajęli miejsca na trybunie krytej i sektorze rodzinnym - łącznie około 3 tysiące osób.

Władze Chorzowa opublikowały w sprawie decyzji oświadczenie. Jest ono druzgoczące dla klubu!

"Wnikliwa analiza przepisów oraz zgromadzonego materiału dowodowego, wskazującego na zaniedbania organizatora spółki akcyjnej Ruch Chorzów nie pozwalają na zgodne z prawem zorganizowanie imprezy masowej w dniu 28 kwietnia br. z udziałem widzów zgromadzonych na dwóch trybunach - jak przewidywały sankcje nałożone przez Komisję Ligi Ekstraklasy S.A.

Prezydent Miasta Chorzów zmuszony jest w tej sytuacji podjąć trudną dla niego osobiście decyzję zabraniającą organizacji imprezy masowej w tym dniu. O takie działanie w przesłanych do Urzędu Miejskiego pismach wystąpili Komendant Miejski Policji oraz Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Policja argumentując swój wniosek o zakazie organizacji imprezy masowej negatywnie oceniła stan bezpieczeństwa na stadionie, wytykając organizatorowi liczne błędy popełnione podczas organizacji spotkania Ruch Chorzów - Górnik Zabrze. Komendant Miejski Policji stwierdził m.in., że:

- organizator nie dopełnił obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa osobom uczestniczącym w imprezie; służby porządkowe działały źle, co m.in. pozwoliło pseudokibicom na wniesienie na stadion materiałów pirotechnicznych, następnie ich odpalenie i rzucanie w stronę kibiców drużyny gości oraz na murawę boiska;

- pracownicy ochrony nie byli w stanie zatrzymać przemieszczających się po całym obiekcie grup pseudokibiców atakujących kibiców Górnika Zabrze; elementy betonowej nawierzchni z wyłączonego ze względu na stan techniczny sektora posłużyły pseudokibicom do ataku na ochronę, policję i kibiców drużyny przeciwnej;

- za zgodą organizatora na stadion wniesiono gigantyczne flagi tzw. "sektorówki", które dając schronienie, pozwoliły na ubranie się pseudokibiców w stroje gwarantujące anonimowość i swobodne użycie pirotechniki; według Komendanta Miejskiego Policji taka postawa klubu sprzyja popełnianiu przestępstw, dając sprawcom poczucie anonimowości.

Podjęte przez Prezydenta kroki pozwolą na uniknięcie ryzyka związanego z całkowitym wyłączeniem obiektu, co skutkowałoby walkowerem dla Ruchu Chorzów.

Decyzja Prezydenta oznacza, że najbliższe spotkanie piłkarskie nie będzie imprezą masową, a liczba widzów nie będzie mogła przekroczyć 199.

Prezydent Miasta zdaje sobie sprawę, że ta decyzja może wywołać niezadowolenie części kibiców Ruchu, dla których udział we wszystkich piłkarskich zmaganiach i doping swojej drużynie jest bardzo ważny. Obowiązujące obecnie przepisy nakładają jednak obowiązek podejmowania ściśle określonych działań w sytuacji zagrożenia, dla zapewnienia porządku publicznego i bezpieczeństwa mieszkańców. Prezydentowi zależy by kibice jeszcze w tej rundzie wiosennej mogli dopingować swoją drużynę na obiekcie przy Cichej. Dlatego wezwał dziś organizatora, spółkę akcyjną Ruch Chorzów do usunięcia wskazanych przez Policję nieprawidłowości i przedstawienia sposobów, które zapewnią bezpieczeństwo podczas następnej imprezy masowej, która zgodnie z kalendarzem rozgrywek ma odbyć się 6 maja".

Ruch ma teraz problem. Na Cichej liczyli, że na mecz z ŁKS-em zaproszą posiadaczy karnetów. - To raczej niemożliwe, gdyż karnetowiczów jest zdecydowanie więcej, niż określone przez prezydenta 199 osób. Będziemy musieli rozwiązać to inaczej - mówi rzecznik prasowy Donata Chruściel, ale nie podaje szczegółów.

Krzysztof Karaś, rzecznik prasowy prezydenta Chorzowa, zapewnia, że jeżeli Ruch zastosuje się do sugestii zawartych w oświadczeniu i zadba o większe bezpieczeństwo kibiców na Cichej, to na ostatni mecz sezonu z Lechią Gdańsk bramy stadionu mogą zostać otwarte szerzej. Prawdopodobnie dla 999 osób.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Czy decyzja prezydenta Chorzowa jest słuszna?