Waldemar Fornalik: Jeszcze wszystko może się zdarzyć

Szkoleniowiec Ruchu podkreślał, że jego piłkarze w meczu z ŁKS-em byli spięci i nerwowi.
- Kapitalnie ułożyło się dla nas to spotkanie. Czy może zdarzyć się coś lepszego niż gol w pierwszej minucie? Zaraz po nim nastąpiła jednak seria rzutów rożnych dla ŁKS-u. To nie było dobre. Stracone gole dodatkowo pokrzyżowały nam szyki. W naszej grze było widać nerwowość. Piłkarze byli spięci - mówił trener niebieskich.

- Po przerwie nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Zdobyliśmy bramkę, a mieliśmy szanse na kolejne, że przypomnę okazje Pawła Abbotta i Igora Lewczuka - dodał szkoleniowiec Ruchu.

- Straciliśmy dwa cenne punkty w walce o najwyższe cele. Zostały jednak jeszcze dwa mecze i patrząc na to, co dzieje się w tej lidze, jeszcze wszystko zdarzyć się może - podkreślał Fornalik.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »