Cicha otwarta na ostatni mecz sezonu! Kara dla Ruchu zawieszona

Kibice będą wspierać niebieskich podczas niedzielnego spotkania z Lechią Gdańsk.
Komisja Ligi Ekstraklasy S.A złagodziła karę, jaką nałożyła na klub za chuligańskie burdy podczas Wielkich Derbów Śląska.

- Włożyliśmy wiele wysiłku, żeby poprawić bezpieczeństwo na naszym stadionie. Cieszymy się, że Ekstraklasa to doceniła. Bez kibiców nie ma zwycięskiego Ruchu. W niedzielę znowu będziemy razem - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich.

Niedzielny mecz obejrzy 7600 osób. Całkowita pojemność chorzowskiego obiektu to 9300, ale część sektorów jest tak zdewastowanych, że musiały zostać wyłączone z użytku.

Co przesądziło o tym, że komisja złagodziła karę? Ruch zapewnił, że zwiększy liczbę ochrony podczas meczu. Kibice będą też narażeni na bardziej szczegółową kontrolę.

Fani nie będą również mogli wnosić na stadion dużych flag - tzw. sektorówek. To właśnie pod taką flagą przebrała się w maskujące kombinezony grupa chuliganów.

Zakaz o wnoszeniu sektorówek znalazł się także w wewnętrznym regulaminie klubu.

Zdaniem działaczy niebieskich komisja doceniła też fakt, że klub współpracował z policją przy identyfikacji pseudokibiców.

- Kara ograniczenia widowni została zawieszona na najbliższy rok - precyzuje Donata Chruściel, rzecznik prasowy klubu.

Decyzja komisja zdałaby się na nic, gdyby nie dobra wola prezydenta Chorzowa Andrzeja Kotali. Przypomnijmy, że Kotala kierując się wnioskiem policji ograniczył publikę na Cichej do 199 osób. Tym samym był bardziej srogi, niż władze Ekstraklasy, które godziły się, żeby mecze Ruchu oglądało około 2,5 tysiąca widzów.

- Władze miasta poinformowały klub, że znowu ma zgodę na organizację imprez masowych - dodaje Chruściel.

- Cieszy, że tym razem prezydent przychylił się do stanowiska komisji i podjął decyzją o nie zamykaniu obiektu - komentuje Smagorowicz.

Warto być w niedzielę na Cichej, gdyż wiele wskazuje na to, że będzie to ligowe pożegnanie Ruchu z tym obiektem. W przyszłym sezonie niebiescy mają grać w Gliwicach, a do Chorzowa wrócą po zakończeniu remontu Stadionu Śląskiego.