Fornalik o planach reorganizacji ligi. "To nie może być szaleństwo"

Podział na grupę mistrzowską i spadkową, 44 mecze w sezonie. Od sezonu 2013/14 rywalizacja o mistrzostwo Polski ma się toczyć według nowych zasad.
Janusz Paterman, członek rady nadzorczej Ruchu Chorzów, a zarazem jej przedstawiciel we władzach Ekstraklasy podkreśla, że zmiany są konieczne. - Cztery miesiące przerwy bez ligowej piłki to za długo. Sprawa nie jest prosta i na pewno nie można postawić znaku równości między stwierdzeniami: więcej meczów to większe wpływy dla klubów z tytułu praw telewizyjnych. Nie możemy jednak czekać z założonymi rękami. Podział ligi na grupę mistrzowską i spadkową to szansa na dodatkowe emocje i większe zainteresowanie - mówi Paterman.

Przypomnijmy, że plan zakłada, że najpierw drużyny rozegrają sezon zasadniczy (30 kolejek), a potem 14 kolejnych meczów w dwóch grupach. - Jeżeli do tego dojdzie, będzie to wielkie wyzwanie i obciążanie dla klubów i piłkarzy. Warunki klimatyczne nie sprzyjają w Polsce grze w środku zimy, więc rozumiem, że sezon wydłuży się kosztem przerwy letniej. Może warto pomyśleć o tym, by nowy system wprowadzać etapami. To nie może być szaleństwo - dodaje Waldemar Fornalik, trener wicemistrzów Polski.

Mirosław Mosór, dyrektor chorzowskiego klubu, podkreśla, że reorganizacja rozgrywek powinna być połączona ze zmianą systemu gry w niższych ligach. - Mówi się o likwidacji dwóch grup drugiej ligi i postawienie na jedną, ale silną. Dziś wielu drugoligowych klubów nie stać na podróże po całej Polsce. Zespoły bankrutują i wycofują się z rozgrywek. To marna reklama piłki - uważa.