Sport.pl

Piłkarze Ruchu Chorzów nie zwiedzają lasu. A co robią? Tajemnica...

Waldemar Fornalik docenia, że jego piłkarze nie przestali dbać o formę nawet w czasie urlopów. - Dzięki temu łatwiej rozpocząć przygotowania do nowego sezonu - uzasadnia trener niebieskich.
Łukasz Janoszka, pomocnik Ruchu wyjaśnia, że przed urlopami zawodnicy niebieskich otrzymali rozpiskę indywidualnego treningu. - Każdy stara stosować się do tych zasad i wskazówek, bo gdyby jednak odłożył taką kartkę na półkę, to przede wszystkim oszukiwałby samego siebie - mówi pomocnik niebieskich.

Sumienność i zaangażowanie piłkarzy łatwo sprawdzić. Przed rozpoczęciem zgrupowania w Kamieniu sztab trenerski Ruchu zarządził obowiązkowe badania. Co wykazały? - Jest dobrze. Większość piłkarzy pracowała nad formą także w czasie urlopów. To można sprawdzić porównując ich wyniki do tych z końca sezonu.

- Po finale Pucharu Polski z Legią i ligowym remisie z ŁKS-em Łódź wydawało się, że nasza dobra dyspozycja fizyczna gdzieś uleciała. Kolejne mecz: z Cracovią i Lechią Gdańsk pokazały jednak, że problem nie tkwił w braku sił, a w głowach. Potwierdziły to również badania. Teraz baza do pracy jest dobra. Na szybkość tez nie możemy narzekać - mówi trener Fornalik.

W przeszłości zgrupowania drużyn piłkarskich miały stały punkt: bieg w terenie. - Na pewno nie zwiedzamy pobliskiego lasu. Nie będę jednak wdawał się w szczegóły, bo to tajemnica warsztatu. Staramy się, żeby zajęcia były urozmaicone. Zawodnicy mają do dyspozycji piłki gumowe i lekarskie, gumy do rozciągania, płotki, pachołki... Jednym słowem wszystko, czego im potrzeba, żeby przygotować się do sezonu - ocenia szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


 

Więcej o: