Sport.pl

Sobota na Cichej. Abbott przyjmuje warunki Ruchu. Kapitan się waha

Niebiescy rozpoczęli serię sparingów od porażki z pierwszoligowcem z Niecieczy (0:1). Po meczu wszyscy zgodnie powtarzali, że wynik nie był najważniejszy.
Spotkanie na Cichej było dla obu drużyn pierwszym letnim meczem. - Trenujemy dopiero do czterech dni. Dla Niecieczy to zawsze nobilitacja zagrać z tej klasy drużyną co Ruch. Chcemy mierzyć się z lepszymi, bo tylko tak możemy podnosić nasz poziom - podkreślał Kazimierz Moskal, nowy trener zespołu z Małopolski.

Mecz lepiej rozpoczął pierwszoligowiec. Już w trzeciej minucie dynamiczną akcją popisał się Emil Drozdowicz. Były napastnik Polonii Bytom przedarł się lewym skrzydłem, ale piłka po jego strzale zatrzymała się na słupku. Potem przeważał Ruch, ale jedynego gola w sparingu zdobył wspominany Drozdowicz, który dobił z bliska strzał z kolegi.

- Nie ma co mówić o wyniku. Każdy z nas odczuwa trudny zgrupowania w Kamieniu. Forma dopiero przyjdzie - mówił Marcin Malinowski, pomocnik Ruchu.

W podstawowej jedenastce niebieskich zagrał jeden nowy piłkarz. Na pozycji stopera o miejsce w składzie walczy Maciej Sadlok.

W pierwszej połowie z dobrej strony pokazali się Jakub Smektała i Filip Starzyński, którzy aktywnością przewyższali resztę kolegów.

Czy Ruch już ma kapitana? Zespół wyprowadził na boisko Malinowski. - To rozwiązanie tymczasowe. Nie drążmy tego tematu - bronił się piłkarz. - Marcin powiedział "rozwiązanie tymczasowe"? Pożyjemy zobaczymy - uśmiechał się trener Waldemar Fornalik.

Dodajmy, że w kadrze Ruchu mamy kolejnego - po Sebastiana Olszarze - zawodnika, który nie obawiał się założyć koszulki z numerem "10" - jest nim Czech Pavel Sultes. Czech był aktywny i na pewno będzie dużą konkurencją dla pozostałych napastników.

- Na razie trudno mówić o tym w jakiej jesteśmy formie, bo to jednak początek przygotowań. Martwiłbym się, gdybyśmy już teraz byli w dobrej dyspozycji. Ta ma przyjść za kilka tygodni - podkreślał Paweł Abbott. 30-letni napastnik jeszcze nie podpisał nowego kontraktu. - Rozmawiamy o dwuletniej umowie. Akceptuję propozycję klubu, ale kontrakt wciąż nie jest podpisany. Liczę, że stanie się to w najbliższych dniach - mówił napastnik.

Więcej o: