Dyrektor Ruchu Chorzów o losowaniu LE: "to nie są złe wieści"

Mirosław Mosór - tak jak wszyscy na Cichej - odetchnął z ulgą, gdy dowiedział się, że niebiescy unikną meczów z drużynami z Kazachstanu czy Azerbejdżanu.
Dwa lata temu Ruch grał w eliminacjach Ligi Europejskiej z Szachtiorem Karaganda, a eskapada do Kazachstanu nie dość, że była trudna do zorganizowana to jeszcze droga. Tym razem Ruch czeka na zwycięzcę z pary: Birkirkara FC z Malty - FK Metalurg Skopje z Macedonii.

- To nie są dla nas złe wieści. Wszyscy pamiętamy losowanie sprzed dwóch lat, kiedy Ruch zaczynał występy w Lidze Europy od pierwszej rundy i trafił na zespół z Kazachstanu. Przygotowanie do tamtego spotkania pod względem logistycznym było z pewnością o wiele trudniejsze. Mam też nadzieję, że bez względu na to z kim przyjdzie nam się zmierzyć w drugiej rundzie, będzie to przeciwnik, którego uda nam się pokonać i awansujemy do kolejnego etapu rozgrywek - mówi Mosór.

Ruch i eurpejskie puchary... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »