Ruch wybiera się na obserwację zespołów z Malty i Macedonii. "Tylko bez przykrej niespodzianki!"

Niebiescy powinni mieć dobrze rozpracowaną drużynę, z którą przyjdzie im się zmierzyć w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej.
Przypomnijmy, że niebiescy czekają na zwycięzcę z pary Birkirkara FC - FK Metalurg Skopje.

- To zespoły, które możemy przejść i awansować do kolejnej fazy rozgrywek. Dodatkowy plus jest taki, że naszych rywali będziemy mogli zobaczyć w akcji zanim spotkamy się na boisku, więc na pewno polecimy na obserwację i dokonamy dokładnej analizy - zapowiada Waldemar Fornalik.

Trener niebieskich spodziewa się, że siła Metalurga będzie zbliżona do drużyny Vardaru Skopje, który zimą wygrał z Ruchem podczas zgrupowania w Turcji (3:0).

- Co prawda nie wystawiliśmy pierwszej jedenastki, ale pamiętam, że był to wymagający przeciwnik, grający szybką piłkę, więc pewnie tego należy się spodziewać po innym zespole z Macedonii - mówi szkoleniowiec.

Birkirkara - zdaniem Fornalika - prawdopodobnie prezentuje zbliżony poziom do Valetta FC, którą Ruch - przed dwoma laty - wyeliminował z LE. - Na papierze to losowanie nie wygląda, więc najgorzej. Oczywiście będziemy musieli zrobić wszystko, aby jak najlepiej przygotować do tej konfrontacji i nie sprawić przykrej niespodzianki. Uważam, że obie drużyny są w naszym zasięgu. Cieszymy się również, że spotkanie, które rozegramy w roli gospodarza odbędzie się na Stadionie przy Cichej i będziemy mogli liczyć na wsparcie naszych kibiców! - podkreśla trener wicemistrzów Polski.

Górnik, Ruch, Jastrzębski i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »