Sport.pl

Za Fornalika Polacy na pewno nie będą musieli się wstydzić

Bogdan Kalus, chorzowski aktor znany m. in. z roli Hadziuka w serialu TVP ?Ranczo?, ma rozdarte serce po nominacji Waldemara Fornalika na selekcjonera reprezentacji Polski.
Kalus to wielki kibic niebieskich i były spiker tego klubu. - Cieszę się, że selekcjonerem kadry będzie człowiek, z którym jestem po imieniu - żartuje i dodaje już na poważnie. - To dobry wybór. Waldek bił konkurencję na głowę. Jacek Zieliński? Bez sukcesów. Jerzy Engel? Miał już swoją szansę. Fornalik? Nie ma dziś w Polsce trenera, który bardziej zasługiwałby na to stanowisko. Wierzę, że powtórzy się historia, jak z Antonim Piechniczkiem. Piechniczek też trafił do kadry z Chorzowa. Może nie z Ruchu, bo jednak nie zdążył objąć stanowiska szkoleniowca niebieskich, chociaż wszystko było już przygotowane. Wszyscy pamiętamy, jak to się skończyło - medalem na mistrzostwach świata w Hiszpanii - wspomina Kalus.

- Waldek Fornalik to człowiek, za którego Polska na pewno nie będzie musiała się wstydzić. Przecież on zachowuje się tak, jakby nigdy nie grał w piłkę. Gdy grupa ciągnie na dyskotekę, on pójdzie na koncert. Elokwentny, oczytany, a przy tym dyplomata. Jestem spokojny, że szybko zaskarbi sobie sympatię i szacunek reprezentacyjnych piłkarzy. Bardziej martwię się o Ruch i serce mam rozdarte. Tej klasy trenera już dawno na Cichej nie było. Ale przecież jest młodszy brat Tomek. W nim moja nadzieja. Każdy aktor musi kiedyś przełamać strach i wyjść na scenę. Teraz nastał taki czas. Tomek, zapraszamy na niebieską scenę - uśmiecha się Kalus.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]