Sport.pl

Krzysztof Warzycha nie będzie nowym trenerem Ruchu. Tomasz Fornalik z warunkową licencją?

Działacze Ruchu Chorzów są przekonani, ze reprezentacja Polski zyska na wyborze Waldemara Fornalika. Były właściciel Ruchu jest zdania, że Ruch postawi teraz na młodszego z braci Fornalików.
Mariusz Klimek, były właściciel klubu z Chorzowa, stawia, że Waldemara Fornalika zastąpi na trenerskiej ławce niebieskich jego młodszy brat. Tomasz - jak informuje "Przegląd Sportowy" - nie ma licencji na samodzielną pracę w Ekstraklasie, ale ma otrzymać taki dokument warunkowo.

Prawdopodobnie upadł pomysł, żeby stery na Cichej przejął Krzysztof Warzycha - były napastnik niebieskich i Panathinaikosu Ateny. - Był taki pomysł, ale z tego co wiem, to Krzysiek związał się już umową z greckim drugoligowcem - wyjaśnia Janusz Paterman, członek rady nadzorczej niebieskiej spółki.

To Klimek i Paterman stali za zatrudnieniem kilka lat temu Waldemara Fornalika w Ruchu.

Przypomnijmy, że Fornalik pojawił się w Chorzowie wiosną 2009 roku. Sytuacja Ruchu była wtedy nie do pozazdroszczenia. Punkt przewagi nad strefą spadkową, a przed niebieskimi trudne mecze z Lechem Poznań i Legią Warszawa. Po spotkaniu z GKS-em Bełchatów działacze podziękowali za współpracę trenerowi Bogusławowi Pietrzakowi.

- Od początku postawiłem na Fornalika. Powtarzałem, że jeżeli ktoś może nas wyciągnąć z problemów to tylko on. Twardy Ślązak. Syn Ruchu. Człowiek, w którego żyłach płynie niebieska krew - mówi Paterman.

Klimek, ówczesny właściciel klubu, przypomina, że na pierwsze spotkanie z Fornalikiem wybrał się razem z Mirosławem Mosórem, dyrektorem sportowym klubu.

- Spotkaliśmy się w Gościńcu Śląskim. Od początku odniosłem wrażenie, że rozmawiam z człowiekiem, który twardo stąpa po ziemi i wie jak nam pomóc. Na początku związaliśmy się umową do końca sezonu, ale praca trenera Fornalika była tak skuteczna i przekonująca, że już po kilku tygodniach stało się jasne, że ta współpraca musi być kontynuowana - mówi Klimek, który podkreśla, że były trener niebieskich to niespotykanie pracowity i rzetelny człowiek.

- Cierpliwie zapracował na swój sukces - dodaje. - Dobry wybór. Reprezentacja Polski na pewno zyska - mówi Paterman.

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]