Sport.pl

Tomasz Fornalik przejmuje Ruch. Patronem nadal doktor Wielkoszyński

Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich, zapewnia, że nowy szkoleniowiec otrzyma zgodę na pracę w Ekstraklasie mimo braku stosownej licencji.
39-letni Fornalik przejmuje obowiązki swojego starszego o dziesięć lat brata Waldemara - nowego selekcjonera reprezentacji Polski.

- Przygotowywaliśmy Tomka do tej roli, ale liczyliśmy po cichu, że nie stanie się to już teraz. Gdy wiosną przedłużyliśmy kontrakt z Waldemarem Fornalikiem o kolejne dwa lata, to miałem nadzieję, że zostanie z nami przynajmniej do końca następnego sezonu. Format naszego szkoleniowca okazał się jednak przerastać Ruch. Stąd też nominacja na stanowisko selekcjonera - mówi Smagorowicz.

Do czasu aż Waldemar Fornalik formalnie nie rozwiąże kontraktu z Ruchem, to jego młodszy brat nie będzie mógł podpisać umowy, która uczyni z niego pierwszego szkoleniowca.

- To jednak nie zmienia faktu, że już dziś przejmuje obowiązki. Tą decyzję poprzedziły konsultacje z osobami, które znają się na piłce i są przychylne Ruchowi - wyjaśnia Smagorowicz.

Fornalik, który dotąd był w cieniu brata, uchodzi za człowieka małomównego i skromnego. - Emocje, które towarzyszyły mi, gdy grałem jeszcze w piłkę, to już przeszłość. Do swoich obowiązków i współpracowników staram się pochodzić z chłodną głową - wyjaśnia trener Ruchu, który w najbliższych dniach zyska asystenta. Klub nie ujawnia nazwiska drugiego trenera, ale ma nim być osoba, która w przeszłości współpracowała z Waldemarem Fornalikiem.

- Przez trzy lata współpracy z bratem nasze myśli, pomysły na prowadzenie drużyny, na pewno nie raz się przenikały. Nie będzie rewolucji. Będzie kontynuacja - dodaje Tomasz Fornalik.

Waldemar Fornalik apeluje, by nie oceniać pracy młodszego brata tylko przez pryzmat ostatnich dokonań Ruchu. - W piłce nic nie jest dane raz i na zawsze. Nie jest tak, że wszystko, co dobre to Waldemar Fornalik. Ten zespół prowadziliśmy razem. Tomasz też ma wkład w ostatnie sukcesy niebieskich. W pracy na Cichej nadal będzie widoczna myśl doktora Jerzego Wielkoszyńskiego [zmarły dwa lata temu lekarz specjalizujący się w medycynie sportowej, współpracował z wieloma klubami i trenerami] - mówi.

Przypomnijmy, że Tomasz Fornalik nie ma licencji UEFA Pro, która umożliwia prowadzenie klubu w Ekstraklasie. - Dostanie zgodę. To nie będzie problem - uspokaja Smagorowicz.

- Brak licencji nie wynika z tego, że zaniechałem by się o nią starać. By wystąpić o ten dokument musiałem spełnić stosowne kryteria. Teraz właśnie wstępuję na drogę, która - mam nadzieję - da mi licencję - dodaje Fornalik.

Więcej o:
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]