Sport.pl

Waldemar Fornalik lubi dyscyplinę, ale... "Nie może być tak, że tylko soczki"

Grzegorz Bronowicki, były obrońca reprezentacji Polski i zawodnik, który współpracował z Fornalikiem w Ruchu Chorzów podkreśla, że selekcjoner trzyma piłkarzy "na dystans".
32-letni Bronowicki od ponad roku pozostaje bez klubu. Jego ostatnią drużyną był właśnie Ruch, gdzie miał okazję poznać Fornalika. - Piłkarzy trzyma raczej "na dystans". Przynajmniej ja tak to odbierałem. We współpracy z nim brakowało mi czasem rozmowy, więcej "bliskości" z trenerem. Ale nie jest powiedziane, że tak samo będzie w kadrze - mówi Bronowicki w rozmowie z serwisem 2x45 .

Fornalik to szkoleniowiec, który dba o dyscyplinę w szatni. W reprezentacji było z tym w ostatnich latach różnie. Franciszek Smuda, były selekcjoner kadry rezygnował z piłkarzy, którzy łamali regulamin. W tym gronie znaleźli się Sławomir Peszko, Artur Boruc czy Michał Żewłakow.

- Fornalik to trener, który lubi trzymać dyscyplinę, ale też nie przesadza. Nie można robić ze sportowców jakichś świętoszków, którzy zawsze tylko soczki. Fornalik wie, co i kiedy jest piłkarzom potrzebne. Nie wprowadza rygoru typu - siedzimy cały czas w hotelu i jest zakaz jakiegokolwiek wychodzenia. Wszystko ma ręce i nogi. Mogliśmy wyjść na spacer, ale był też czas wyłącznie na regenerację i odpoczynek - wyjaśnia Bronowicki.

Więcej o: