Piekło czeka na Ruch. Płonące stadiony w Skopje

Piłkarze Ruchu Chorzów w środowe przedpołudnie obierają kierunek na Macedonię, gdzie dzień później powalczą o awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej.
Niebiescy są faworytem rywalizacji z Metalurgiem Skopje. W pierwszym meczu na Cichej niebiescy wygrali 3:1. Gjorgji Hristov, trener Macedończyków podkreśla jednak, że jeszcze nie wszystko stracone. - Ruch w Skopje będzie miał z nami trudną przeprawę. To będzie inny mecz. Zrobimy kilka zmian i wierzę, że jesteśmy w stanie awansować do następnej rundy - zapowiada były reprezentant Macedonii.

Niebiescy lecą do Skopje w środę rano. O godzinie 8. zaplanowano zbiórkę na Cichej, a dwie godziny później drużyna ma już siedzieć w szwedzkim samolocie SAAB na lotnisku w Pyrzowicach.

Lot ma potrwać około 2 godzin i 40 minut. Na miejscu zespół zostanie zakwaterowany

Ruch wolałyby grać na
Stadionie Narodowym w Skopje, ale ten zarezerwowano na środowy mecz Vardaru z BATE Borysów w eliminacjach Ligi Mistrzów. To przede wszystkim tym spotkaniem żyją macedońskie media. Sportowy portal "Ekipa" zapowiada, że rywala czeka "piekło". To ma także dotyczyć rywalizacji w 40 stopniach Celsjusza. Tymczasem jeżeli wierzyć prognozom pogody to czwartek w Macedonii ma być jeszcze cieplej niż w środę. - Grałem już nie raz w takich warunkach. Gdy występowałem w greckiej drużynie AO Xanthi, zdarzało się, że biegaliśmy za piłką przy 43 stopniach. W takich warunkach trzeba bardzo rozsądnie dysponować siłami. Szanować piłkę, a nie gonić za nią niepotrzebnie - mówi Marek Zieńczuk, doświadczony pomocnik niebieskich.

Początek meczu o godzinie 17.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »