Sport.pl

Gol kuriozum. Piłkarz Ruchu Chorzów wyjaśnia jak to się stało

Poobijani, ale szczęśliwy wrócili z wyprawy do Macedonii piłkarze Ruchu Chorzów. Niebiescy są już w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z Viktorią Pilzno.
Wicemistrzowie Polski bez większych problemów uporali się w Metalurgiem Skopje wygrywając w dwumeczu aż 6:1. - Szybko udało nam się zdobyć dwie bramki, dzięki czemu kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. Skutecznie przeszkadzaliśmy rywalom, którzy nie byli w stanie nam zagrozić. W dodatku zaczęli się denerwować i grać brutalniej niż w Chorzowie. Przykładem była sytuacja, kiedy jeden z rywali kopnął mnie w głowę [Goran Dragović - przyp.red.], za co został ukarany czerwoną kartką - opowiada Arkadiusz Piech, napastnik niebieskich.

Na boisku w Kumanovie chorzowianie zdobyli gola, który śmiało może kandydować do miana największego kuriozum drugiej rundy eliminacji LE. Autorem trafienia jest Gabor Straka.

Słowak kopnął piłkę chwilę po tym, gdy opuścił krąg wyznaczający środek boiska. Do bramki miał około 40 metrów. Marek Zieńczuk, pomocnik chorzowskiej drużyny pokrzykiwał do Straki, żeby ten podał mu piłkę, ale Słowak był "głuchy" i uderzył ile sił.

- Trudno w to uwierzyć, ale gola zdobyłem przypadkowo. Tak naprawdę wywalczyłem piłkę i chciałem prostopadle podać do jednego z napastników, ale zamiast z tego wyszedł celny - jak się okazało - strzał na bramkę - wyjaśnia piłkarz.

W kolejnej rundzie eliminacji LE rywalem Ruchu będzie Viktoria Pilzno. Czesi wyeliminowali gruzińskie Metalurgi Rustawi. - Czeska drużyna rok temu dotarła do fazy grupowej Ligi Mistrzów, ma więc doświadczenie jeżeli chodzi o grę w europejskich pucharach. To wymagający przeciwnik, który prezentuje typową czeską szkołę gry: są dobrze zorganizowani w defensywie, zdyscyplinowani taktycznie i sprawnie konstruują kontrataki. Próbki takiego stylu zaprezentowali Czesi w meczu z reprezentacją Polski podczas mistrzostw Europy - ocenia trener Tomasz Fornalik.

Pierwszy mecz na Cichej już w najbliższy czwartek.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o:
Komentarze (17)
Gol kuriozum. Piłkarz Ruchu Chorzów wyjaśnia jak to się stało
Zaloguj się
  • ruchowicz

    Oceniono 42 razy 38

    Na szczęście ruch ma inny styl niż nasza reprezentacja. Bardziej ofensywni, z lewym skrzydłem i bez murawskiego

  • gazecina_wypierdcza

    Oceniono 40 razy 24

    "chciałem strzelać wyszedł strzał"

    gazecina wypierdcza w całej swojej okazałości

    "gazecina chciała napisać tym razem wyjątkowo bez sensu, a wyszło jak zwykle - bez sensu"

    to są te słynne bezpłatne "treści secundum" w odróżnieniu od płatnych "treści premium" których oko ludzkie na razie nie widziało w polskich mediach ....

  • munch2

    Oceniono 26 razy 22

    fajny tytuł: chciałem strzelać - wyszedł strzał ;) Budzimy się w redakcji! ;)

  • tomkow2

    Oceniono 17 razy 13

    co to za tytuł a głównej?
    "Gol kuriozum Ruchu. "Chciałem strzelać, wyszedł strzał" "
    Jak chciał strzelać to wyszedł strzał? no kurde a co miało wyjść
    jak już to mogło wyjść podanie zamiast strzału
    no chyba że chodziło wam że chciał podawać, a wyszedł mu strzał.
    Czytajcie zawsze to co napiszecie zanim to zamieścicie bo wychodzicie na półgłówków zamieszczając tego typu "mądrości"

  • republique

    Oceniono 8 razy 8

    a gdzie filmik

  • grunberger

    Oceniono 10 razy 4

    Przejdą Czechów spokojnie.

  • ksantypa_222

    Oceniono 7 razy 3

    Pewien piłkarz chciał tylko podać piłkę, ale wyszedł mu strzał i zdobył gola.
    Obecnie płaci alimenty, które go rujnują. I będzie jeszcze długo płacił!

  • bukaj22

    Oceniono 7 razy -1

    Tak w naszej lidze najczęściej nasi kopacze strzelają bramki. :} Nie celują zbyt dokładnie , ale jak strzał " zejdzie" to może wpaść gol. :} W sumie gratulacje dla Ruchu , bo myślałem , że nie przejdą Macedończyków. Mogę powiedzieć , że jestem mile zaskoczony postawą drużyny z Chorzowa. :}

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX