Sport.pl

Szczera opinia trenera Ruchu. Ekstraklasa ważniejsza niż Liga Europejska

Niebiescy przygotowują się do czwartkowego meczu z Viktorią Pilzno w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Na boisku na pewno nie pokaże się Czech Pavel Sultes.
27-letni napastnik, którego Ruch pozyskał kilka tygodni temu z Polonii Warszawa, wciąż ma problemy ze stawem skokowym. Sultes nabawił się urazu podczas jednego z treningów. Gdy wydawało się, że jest już zdrowy, kontuzja się odnowiła. Na razie czeski napastnik trenuje indywidualnie. - W jego przypadku trudno teraz przesądzać, kiedy wróci do normalnych zajęć - mówi trener Tomasz Fornalik.

Niebiescy przygotowują się do pierwszego spotkania z Viktorią tym samym trybem, co przed meczami drugiej rundy eliminacji Ligi Europejskiej, gdy na Cichą przyjechał Metalurg Skopje.

- Pucharowe spotkania rozgrywamy w czwartek, więc następnego dnia mamy w klubie odnowę i trening wyrównawczy lub sparing dla tych zawodników, którzy mniej grali, zaś sobota to czas odpoczynku. W niedzielę natomiast wracamy do zajęć i tak będziemy budować formę jeszcze przez najbliższe dwa, trzy tygodnie - wyjaśnia szkoleniowiec.

Na Cichej wszyscy sobie zdają sprawę, że Czesi to nie Macedończycy i o awans będzie zdecydowanie trudniej. - Zaprezentowaliśmy się solidnie na tym etapie przygotowań do ligi, bo występy w ekstraklasie są dla nas najważniejsze. Teraz skala trudności zdecydowanie rośnie. Viktoria jest dużo mocniejsza od Metalurga. Bardzo niebezpieczna w ataku, solidna w obronie. Czeka nas prawdziwy sprawdzian, on w jakiejś mierze da odpowiedź - na co nas będzie stać w tym sezonie - mówi trener.

Więcej o: