Sport.pl

Zbliża się czas próby dla Ruchu Chorzów. Prezes wcale nie myśli o meczu w Pilznie

Dariusz Smagorowicz, prezes niebieskich nie traci nadziei, że Ruchowi uda się odrobić straty z pierwszego spotkania w eliminacjach Ligi Europejskiej.
Przypomnijmy, że na Cichej Ruch przegrał 0:2, co stawia go w bardzo trudnej sytuacji przed czwartkowym rewanżem. - Jestem przekonany, że zagramy bardzo dobre spotkanie. Nie byłbym sobą, gdybym nie wierzył w Ruch. Dwumecz jeszcze się nie skończył, straty można odrobić. W Pilznie musimy zagrać odważniej niż na Cichej. Gdy przechodziliśmy do ataku to rywal się gubił. Pod bramką Viktorii kotłowało się przecież nie raz. Do myślenia daje też ostatni wynik zespołu z Pilzna w czeskiej lidze [1:1 z FC Vysocina Jihlava - przyp.red.]. To pokazuje, że spotkanie w Chorzowie kosztowało Viktorię sporo sił. Ale także to, że są do ogrania, skoro punkty urwał im beniaminek czeskiej ekstraklasy - uważa Smagorowicz.

Pavel Vrba, trener Viktorii zwraca uwagę, że w rewanżu jego zespół będzie musiał szczególnie uważać na szybkich napastników niebieskich. Czesi najbardziej obawiają się Arkadiusza Piecha. Napastnik Ruchu otrzymał w ostatnim meczu żółtą kartkę. To było dla Piecha drugie takie napomnienie w tegorocznych eliminacjach LE, więc wydawało się, że będzie musiał z tego powodu pauzować w spotkaniu w Pilznie.

Na szczęście dla Ruchu zmieniły się przepisy i teraz zawodnika czeka przymusowa pauza dopiero po trzeciej kartce. Piech jest więc gotowy do gry. - Sami sobie skomplikowaliśmy sprawę, przegrywając na własnym boisku 0:2. Tym niemniej szanse na odrobienie strat z pierwszego meczu zawsze są, musimy jednak zagrać o tysiąc procent lepiej. Najpierw trzeba strzelić dwa gole i doprowadzić do dogrywki, a potem się zobaczy - mówi w rozmowie ze "Sportem" Piech.

Prezes Smagorowicz wierzy, że mecz w Pilznie potwierdzi, że Ruch jest dobrze przygotowany do sezonu. - Początek rozgrywek ekstraklasy będzie dla nas trudny. Trzy wyjazdowe spotkania z rzędu będą czasem próby i pokażą na co stać nasz zespół - uważa.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: