Piłkarze Ruchu dostali lanie i wrócili na ziemię

Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu jest przekonany, że wysoka porażka w Pilznie dobrze zrobi chorzowskiej drużynie przed startem rozgrywek ekstraklasy.
Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Niebiescy przegrali z czeską drużyną aż 0:5 i tym samym pożegnali się z marzeniami o awansie do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Smagorowicz oglądał mecz z trybun. - Po spotkaniu szczerze gratulowałem działaczom czeskiego klubu. To było bolesne przeżycie - mówi prezes.

Smagorowicz był przed spotkaniem optymistą, ale chorzowscy piłkarze szybko sprowadzili swojego prezesa na ziemię. - Ten mecz przypominał mi nasze spotkanie sprzed dwóch lat z Austrią Wiedeń. Wtedy też po kilku minutach przegrywaliśmy 0:2. Czesi okazali się jednak bardziej wymagającym przeciwnikiem od Austriaków, a - co równie ważne - grali do końca. Mimo wszystko dostrzegam pozytywy wysokiej porażki. Część piłkarzy na pewno wróci na ziemię. Przestanie myśleć o tym, że są wicemistrzami Polski i skoncentruje się na tym, co przed nimi - mówi.

Smagorowicz wierzy, że Ruch w przyszłości będzie walczył jak równy z równym z drużynami o potencjale Viktorii. - Na dziś Czesi są kilka kroków przed nami. Wiemy jak zmniejszyć ten dystans. Będziemy sukcesywnie wymieniać słabsze ogniwa na lepszych piłkarzy. Ruch będzie jeszcze wygrywał w Europie - mówi Smagorowicz.