Trener Mariusz Rumak o różnicach między Ruchem, a Lechem. W Chorzowie fakty, w Poznaniu pomówienia

Mariusz Rumak, trener Lecha Poznań uważa, że niebiescy będą równie mocni, co w poprzednim sezonie.
Czy szkoleniowiec ma rację? Przekonamy się już w sobotni wieczór. - To nie jest przypadkowy zespół. W ubiegłym sezonie był przed Legią, Lechem i Wisłą, czyli drużynami, które zawsze są wymieniane w gronie faworytów. Tę drużynę opuścił tylko Rafał Grodzicki, ale doszli ciekawi zawodnicy jak Maciej Sadlok czy Pavel Sultes. W swoim składzie Ruch ma dobrych napastników w osobie Macieja Jankowskiego czy Arkadiusza Piecha. Pierwszym trenerem został człowiek, który wcześniej był drugim i ich model grania się nie zmienił. Myślę, że będą tak samo groźni jak w poprzednim sezonie - charakteryzuje rywala trener Lecha na stronie poznańskiego klubu.

Obie drużyny łączy to, że zakończyły już swoje zmagania w eliminacjach Ligi Europejskiej.

- Jeśli chodzi o zespół to jesteśmy w podobnym momencie. Jednak to, co się działo w obu klubach po tych porażkach jest już diametralnie różne. Trener Tomasz Fornalik podpisał trzyletni kontrakt, a ja usłyszałem medialne pomówienia, że Lech rozmawia z trenerem Henrykiem Kasperczakiem. To jest oczywiście bzdura, o czym zapewnił mnie prezes. Ta sytuacja jednak idealnie obrazuje różnicę medialną miedzy Ruchem, a Lechem - dodaje Rumak.

Początek sobotniego meczu w Poznaniu o godzinie 18.