Sport.pl

Lech Poznań to dla Matko Perdijicia klub jak z bramkarskiego koszmaru

Matko Perdijić, bramkarz Ruchu Chorzów przed spotkaniami z Lechem powinien zgłaszać, że jest niezdolny do gry. W czterech wyjazdowych meczach z poznańską drużyną Chorwat puścił aż 14 bramek!
Perdijić nie był pewniakiem do gry w podstawowym składzie chorzowskiej drużyny w sobotnim meczu (0:4). Zapracował na zaufanie sztabu szkoleniowego podczas spotkania Pucharu Polski z Pelikanem (1:0) w Łowiczu, gdy obronił dwa rzuty karne, czym wydatnie pomógł niebieskim w awansie do kolejnej rundy.

Niestety, w meczu w Poznaniu Chorwat aż cztery razy szukał piłki za swoimi plecami i chociaż trudno ustawiać go w roli największego przegranego tego spotkania, to historia pokazuje, że w wyjazdowych meczach z Lechem bramkarz Ruchu po prostu nie ma szczęścia.

Rok temu, gdy Ruch przegrał z Lechem 0:3, między słupkami niebieskich także stał Chorwat. Sezon wcześniej nie było tak źle, bo tylko 0:1, ale już w 2007 roku, gdy Perdijić dopiero poznawał naszą Ekstraklasę, chorzowianie dostali z Poznaniu lanie aż 2:6!

W sezonie 2008/09 Ruch zremisował z Lechem (1:1) w bramce z Krzysztofem Pilarzem. W rozgrywkach 2009/10 między słupkami znowu stał Pilarz, a Lech wygrał 3:1.

Więcej o: