Sport.pl

Kapitan Ruchu: Nie ma w tym grama prawdy. Ktoś na siłę szuka sensacji.

Marcin Malinowski, kapitan Ruchu Chorzów podkreśla, że przed sobotnim meczem z Widzewem niebiescy muszą przede wszystkim poprawić grę w obronie. - Mówiąc obrona nie mam absolutnie na myśli czterech czy pięciu zawodników, ale całą drużynę - zaznacza doświadczony piłkarz.
Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Sobotnie spotkanie rozwieje, albo niestety potwierdzi wątpliwości, że z Ruchem dzieje się coś niepokojącego. Niebiescy zagrają z drużyną, która na inaugurację rozgrywek pokonała mistrza Polski - Śląsk Wrocław (2:1). Łodzianie nie zachwycili formą i umiejętnościami, ale za to walczyli na całego. Tymczasem niebiescy - po słabym meczu - przegrali z Lechem aż 0:4.

- Cała drużyna jest zgodna: musimy zrobić wszystko, aby wrócić do rozwiązań, które w tamtym sezonie zdawały egzamin. W naszej drużynie tylko kilku zawodników wiedziało wcześniej jak smakuje sukces i, że miejsce na podium oznacza też sporą presję. Niewykluczone, że ta świadomość troszeczkę nas przytłoczyła. Jesteśmy teraz inaczej oceniani i postrzegani, a nasi rywale robią wszystko, by jak najlepiej wypaść w konfrontacji z wicemistrzem. Ale mam nadzieję, że trudne momenty mamy już za sobą i w meczu z Widzewem Ruch będzie taką drużyną, do której przyzwyczaił kibiców w tamtym sezonie - mówi Malinowski.

Kapitan dziwi się, gdy słyszy, że piłkarze przegrywają, gdyż nie akceptują Tomasza Fornalika, nowego trenera niebieskich. - Nie ma w tym grama prawdy i napisał to ktoś, kto na siłę szuka sensacji - irytuje się piłkarz.

Przypomnijmy, że w Łodzi Ruchu nie będą wspierać chorzowscy kibice, którzy w ten sposób solidaryzują się z fanami Widzewa - skonfliktowanymi z działaczami łódzkiego klubu. - Żałuję, że ich nie będzie. Nie raz i nie dwa udowodnili, że zawsze możemy liczyć na ich wsparcie. Świetnie wywiązują się z roli dwunastego zawodnika i mobilizują nas do jeszcze większego wysiłku. Ale my bez względu na okoliczności musimy zrobić swoje, czyli zagrać jak najlepsze spotkanie i powalczyć o zwycięstwo. W pierwszej kolejności musimy skupić na tym, aby uszczelnić obronę, bo to zawsze przynosiło efekty. Nie wygrywaliśmy bardzo wysoko, ale byliśmy skuteczni. Mówiąc obrona nie mam absolutnie na myśli czterech czy pięciu zawodników, ale całą drużynę. Bo od dobrej współpracy i komunikacji między wszystkimi formacjami zależy jakość gry - kończy Malinowski.

Więcej o:
Komentarze (1)
Kapitan Ruchu: Nie ma w tym grama prawdy. Ktoś na siłę szuka sensacji.
Zaloguj się
  • goliath93

    0

    Czyli albo trener Tomasz nie potrafi was odpowiednio zmotywować, albo wy jesteście
    po prostu w tym sezonie bardzo słabi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX