Andrzej Niedzielan: Nasza sytuacja będzie dramatyczna

Andrzej Niedzielan dostał szansę gry w podstawowym składzie Ruchu w meczu ze Śląskiem Wrocław, ale niestety nie pokazał nic szczególnego.
- Przegraliśmy trzeci mecz z rzędu. Można by powiedzieć, że zrobiliśmy mały progres, ale punktów wciąż brakuje - mówił serwisowi "Śląsk Wrocław Net" napastnik niebieskich. Przypomnijmy, że Ruch przegrał w końcówce po rzucie karnym. - Nie mnie oceniać - w tej chwili - czy rzut karny został podyktowany słusznie. Najgorszy jest fakt, że bramkę straciliśmy w 87. minucie. Taki jest futbol. Nie wolno się załamywać. Za dwa tygodnie gramy u siebie z Koroną i musimy ten mecz wygrać bo w przeciwnym wypadku nasza sytuacja będzie dramatyczna - dodał Niedzielan.

Wrocławscy dziennikarze rozmawiali też z Marcinem Kikutem. Debiutant w barwach chorzowskiej drużyny dotknął piłki ręką, co kosztowało jego zespół rzut karny. - Nie zrobiłem żadnego ruchu ręką. Gdyby było inaczej, to rzut karny byłby ewidentny. Wszystko zależało jednak od interpretacji sędziego - powiedział obrońca, który bronił Marcina Malinowskiego. To po złym zagraniu kapitana Ruchu gospodarze przeprowadzili akcję, którą przyniosła im jedenastkę. - Takie błędy zdarzają się każdemu. Marcinowi akurat bardzo rzadko - mówił Kikut.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: