Ruch zagrał va banque. Straci miliony?

Arkadiusz Piech i Maciej Jankowski mimo transferowego szumu, jaki im towarzyszył w czasie okna transferowego, zostali na Cichej. Czy Ruch na tym straci?
Transfer jednego lub nawet dwójki chorzowskich napastników wydawał się tego lata bardzo realny. Przemawiało za tym kilka faktów. Po pierwsze: zawodnikom za rok kończą się kontrakty, a to oznacza, że już zimą będą mogli zmienić pracodawcę bez pytania Ruch o zgodę. Kwota odstępnego na pewno będzie wtedy niższa. Po drugie: Ruch zakontraktował nowych ofensywnych graczy - Grzegorza Kuświka i Pavela Sultesa - licząc się z tym, że straci Jankowskiego lub Piecha. Po trzecie: napastnicy Ruchu mieli oferty z innych klubów. W mediach więcej pisało się o transferowych propozycjach dla Piecha, który miał trafić do francuskiego Troyes, Lewskiego Sofia, West Ham United. Jarosław Solarz, menedżer zawodnika zapewniał też, że Piech jest obserwowany przez klub z Bundesligi.

- Okno transferowe się zamknęło, a Piech i Jankowski wciąż są z nami. Przecież powtarzałem, że nikogo na siłę sprzedawać nie będziemy. Oczywiście, gdyby pojawiała się oferta, powtarzam - poważna oferta, to usiedlibyśmy do rozmów. Nic takiego się nie stało, a ja nie odczuwam z tego powodu żalu - mówi Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu. Ile niebiescy mogli zarobić na transferach swoich najlepszych napastników? Przegląd Sportowy informował, że chorzowski klub wycenia Piecha na 2 miliony euro. Smagorowicz mówił potem, że to była kwota, która miała zakończyć wszelkie spekulacje o transferze Piecha.

Niebieskim nie pozostaje teraz nic innego, jak przedłużyć umowy z duetem napastników. Jeżeli ten plan się nie powiedzie, to Ruch na pewno straci kilka milionów złotych.

Więcej o: