Sport.pl

Marcina Kikuta czeka na Cichej podróż w czasie. Wraca XX wiek

Marcin Kikut - obrońca, który przed sezonem dołączył do niebieskich po okresie gry w Lechu Poznań - czeka na debiut przez chorzowską publicznością.
Ruch grał dotąd tylko na wyjazdach, więc Kikut nie miał okazji, żeby poczuć atmosferę Cichej. Stawiamy, że w sobotę, gdy chorzowianie zagrają z Koroną Kielce, szału nie będzie. Raz - niebiescy dotąd przegrywali, więc część kibiców pewnie pozostanie w domach, czekając na lepsze czasy. Dwa - na obiekcie trwa remont, który oznacza, że mecz obejrzy maksymalnie 5700 osób.

- Cieszę się na spotkanie z chorzowskimi kibicami. To bardzo oddani klubowi ludzie. Kibice Ruchu wspierają nas wręcz fanatycznie - mówi 29-letni obrońca.

Kikut przez ostatnie sześć lat grał na zdecydowanie większym od Cichej stadionie Lecha. Obiekt w Poznaniu, po gruntownej przebudowie z okazji Euro 2012, jeszcze zyskał na jakości. - Nie da się ukryć, że na nowoczesnym stadionie dużo łatwiej wykreować wydarzenie, które stanie się widowiskiem ściągającym widzów na trybuny - mówi Kikut, którego czeka teraz podróż w czasie. Powrót do początków XX wieku i gra na przestarzałej Cichej. - Podpisując kontrakt z Ruchem miałem świadomość, jaki jest w Chorzowie stadion, zaplecze i baza treningowa. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Lepiej gra się w piłkę na nowych obiektach i tego Ruchowi, a przede wszystkim naszym kibicom życzę - mówi piłkarz.

Kibice Ruchu o takim stadionie mogą na razie tylko pomarzyć...









Więcej o: