Zła ocena letnich transferów Ruchu Chorzów. "Nowi są słabi"

PRZEGLĄD PRASY. Niebiescy wydali latem na transfery 1 mln 250 tys. złotych, ale efektów na boisku nie widać - twierdzi "Przegląd Sportowy".
Dziennik sportowy w artykule pod tytułem "Nowi są słabi" rozprawia się z letnimi transferami wicemistrza Polski. "PS" precyzuje, że Ruch najwięcej - bo 800 tysięcy złotych - kosztował Maciej Sadlok, który przyszedł z Polonii Warszawa. Za kolejnego zawodnika z Warszawy, czyli Pavla Sultesa niebiescy zapłacili 300 tysięcy. Krzysztof Kamiński - bramkarz pozyskany z Wisły Płock - miał kosztować 150 tysięcy złotych.

Dziennik ocenia nowych zawodników Ruchu. Sadlok? "W meczu z Lechem dawał się ogrywać jak dziecko, a w spotkaniu z Widzewem chamsko sfaulował rywala". Mindaugas Panka (ten przyszedł za darmo)? "Miał być liderem pomocy, ale słabo spisał się w eliminacjach Ligi Europejskiej, a teraz leczy kontuzję". "PS" uważa, że na razie zawodzą też Grzegorz Kuświk, Marcin Kikut i wspomniany Sultes.

Podyskutuj o rozgrywkach w naszym regionie na Facebooku Śląsk - Sport.pl »