Sport.pl

Ruch Chorzów na szybkiej karuzeli. Trener ma ważną wiadomość dla zawodników

Ruch Chorzów po dwóch kolejnych zwycięstwach w lidze i Pucharze Polski liczy, że w piątek zagra równie skutecznie z Podbeskidziem Bielsko Biała. - To groźny i niebezpieczny rywal - zaznacza Jacek Zieliński, szkoleniowiec wicemistrzów Polski.
Podbeskidzie zawodzi od dawna. Dość powiedzieć, że ostatni mecz w lidze bielszczanie wygrali 24 marca z Lechią Gdańsk! - Każda seria musi się kiedyś skończyć. Dlatego spokojnie podchodzę do tych statystyk, którymi lubią się posługiwać dziennikarze. Powtórzę z uporem - czeka nas walka przez 90 minut o każdy centymetr boiska. Zapomnijmy o tym, że gospodarze dadzą nam coś za darmo - mówi Zieliński.

W pucharowym meczu z Koroną Kielce (3:1) trener postawił na grę jednym napastnikiem, a miejsca w podstawowym składzie ustąpili innym m.in. Maciej Jankowski i Marek Zieńczuk.

- "Zieniu", "Jankes"... każdego zawodnika można posadzić na ławce rezerwowych. Cieszę się z tego, że jest rywalizacja w drużynie - jeden goni drugiego. Każdy trener życzy sobie takiej, komfortowej sytuacji. Nie boję się dylematów przy ustalaniu składu. System gry? Każdy jest dobry, jeżeli prowadzi do zwycięstwa. Taktykę jednak zwykle dopasowuje się pod wykonawców. Tak więc w zależności od piłkarzy, na których postawię w Bielsku-Białej, będziemy ustawiali naszą grę z Podbeskidziem. Podstawy do optymizmu są duże, ale oczywiście nie zamierzamy się rozpływać się w zachwytach, bo ligowa karuzela kręci się bardzo szybko. Przed nami kolejne wyzwania. Nie zgodzę się z opinią, że bielszczanie prezentują się bezbarwnie. Moim zdaniem to bardzo groźny i niebezpieczny rywal. Przekonały się o tym w tym sezonie zespoły należące do ligowej czołówki, jak chociażby Wisła Kraków czy Śląsk Wrocław, które w Bielsku-Białej straciły punkty - kończy trener Ruchu. Początek piątkowego meczu o godzinie 18.

Więcej o: