Ruch Chorzów świadomie pozbawia się kilkuset miejsc na Cichej. Słuszna decyzja? [WIDEO]

Już na wstępie zaznaczamy, że nie chodzi o wyłączony na razie z użytku sektor dla kibiców gości.
Mecze, które Ruch rozgrywał w tym sezonie w roli gospodarza mogło dotąd oglądać 5,3 tysiąca osób. Przed hitem jesieni, czyli Wielkimi Derbami Śląska (29 października), na Cichej zakończono remont kolejnych sektorów, a to oznacza, że mecz z Górnikiem zobaczy 7,6 tysiąca widzów.

To wciąż bardzo mało. Szczególnie, gdy ma się w pamięci, że spotkania śląskich drużyn gromadziły na Stadionie Śląskim ponad 40 tysięcy fanów.



Co ciekawie na Cichą spokojnie można by zaprosić kilkaset, a może i ponad tysiąc osób więcej, ale takim rozwiązaniem nikt nie jest zainteresowany. Zaznaczamy, że nie chodzi o otwarcie sektora dla kibiców gości, którzy wciąż wymaga prac remontowych.

Na chorzowskim obiekcie z użytku wyłączone są po trzy dolne rzędy na każdym sektorze (poza trybuną krytą). - Zwróciłem na to uwagę, ale usłyszałem, że tak już zostanie i na tych miejscach siedzisk nie będzie - mówi Damian Walter z firmy DP Technologie, która była odpowiedzialna ze realizację inwestycji na Cichej.

Alina Zawada, dyrektor chorzowskiego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który zarządza obiektem Ruchu wyjaśnia, że ten stan rzeczy trwa już od wielu lat. - Sama zastałem go po moich poprzednikach. Powód wyłączenia tych miejsc z użytku jest prozaiczny. Widoczność z tych rzędów pozostawia wiele do życzenia, a na dodatek możliwość obserwowania meczu z dolnych krzesełek utrudniają jeszcze kibicowskie flagi, który wiszą na ogrodzeniu. Na razie nie ma planu by zamontować siedziska na dolnych rzędach sektorów - wyjaśnia.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »