Nowy, optymistyczny komunikat w sprawie kontuzji Arkadiusza Piecha! Jednak zagra w WDŚ?

Ruch Chorzów wrócił w środę do treningów i koncentruje się już tylko na meczu z Górnikiem Zabrze.


Z zajęć jest wyłączony Arkadiusz Piech, który w ostatnim meczu z Polonią Warszawa doznał urazu stawu skokowego. Piłkarz przechodzi intensywną rehabilitację . W środę sprawdził na sobie masaż limfatyczny oraz zabieg przyspieszający regenerację tkanek.

- Na szczęście noga boli mnie coraz mniej i wierzę, że intensywna fizykoterapia szybko przyniesie spodziewany efekt. Nie ukrywam, że chciałbym jak najszybciej wrócić do zdrowia i dołączyć do reszty zespołu - mówi Piech, który już w czwartek ma rozpocząć indywidualne treningi z trenerem przygotowania fizycznego Ruchu Leszkiem Dyją.

- W zajęciach indywidualnych chodzi o to, aby utrzymać dyspozycję mięśniową, ale nie nadwerężać kontuzjowanego miejsca, czyli w przypadku Arka stawu skokowego. Zawodnik, po tym jak wróci do zdrowia, musi być przygotowany na to, aby normalnie trenować z drużyną. Najgorsze, co można zrobić, to wyłączyć z treningów piłkarza, który doznał urazu - wyjaśnia Dyja.

W poniedziałek Ruch poinformował, że Piech będzie pauzował minimum trzy tygodnie. W środę komunikat zdrowotny brzmi już bardziej optymistycznie.

- Marzymy o tym, że zabiegi przyniosą spodziewany efekt i Arka uda się postawić na nogi przed poniedziałkowym spotkaniem, ale musimy być przygotowani na to, że nie wybiegnie na boisko - mówi trener Jacek Zieliński.

Poza Piechem oraz chorym Pavelem Sultesem pozostali zawodnicy trenują zgodnie z planem.

- Mimo przegranego meczu z Polonią, w naszym nastawieniu nic się nie zmieniło. Zdajemy sobie sprawę, ze konfrontacja z Górnikiem Zabrze to wyjątkowe i niezwykle prestiżowe spotkanie. Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, aby jak najlepiej zaprezentować się przed własną publicznością, zdobyć trzy punkty i zmazać nie najlepsze wrażenie, jakie pozostawiliśmy po meczu w Warszawie - podkreśla szkoleniowiec niebieskich.

Kto wygra 29 października Wielkie Derby Śląska?
Więcej o: