Sport.pl

Kosmiczna kapsuła w rękach Ruchu Chorzów. Pierwszy skorzystał kapitan [WIDEO]

Marcin Malinowski, kontuzjowany kapitan Ruchu Chorzów wraca do zdrowia także dzięki amerykańskiemu urządzeniu Vacusport.
Kapsuła sprzyja regeneracji. Przyśpiesza redukcję kwasów mlekowych. Pobudza również mikrokrążenie. Ta technologia była wcześniej stosowana w medycynie kosmicznej, a dziś ma przede wszystkim zwiększyć wydolność sportowców. Zabieg w kosmicznej kapsule wygląda tak.



Z dobrodziejstw kapsuły skorzystał już Marcin Malinowski, który odpuścił ostatni mecz z Lechią Gdańsk z powodu krwiaka pod kolanem. - Jestem codziennie w klubie, rehabilituję się i cierpliwie pracuję nad kontuzjowaną nogą. W czwartek nawet normalnie uczestniczyłem już z kolegami w rozgrzewce. W piątek zaangażowałem się jeszcze mocniej w zajęcia zespołu, a od soboty ruszam pełną parą. Jeśli noga wytrzyma, nie będą odczuwał żadnego bólu, to wsiadam do autokaru i jadę do Szczecina - mówi kapitan.

Malinowski martwi się tym, że Ruch nie może ustabilizować formy na wysokim poziomie. - Mecze lepsze przeplatamy gorszymi. Zdajemy sobie sprawę, że wicemistrzom Polski tak nie wypada, wiemy też, że w końcu musimy złapać wiatr w żagle. Że będziemy w końcu grać lepiej i zdobywać punkty - mówi kapitan.

- W Szczecinie trzeba zagrać konsekwentnie i na zero z tyłu, a nasi napastnicy muszą coś trafić. Recepta banalnie prosta, ale przecież gdyby Arek Piech i Grzegorz Kuświk wykorzystali swoje okazje z Lechią - może nie typowe setki, gdzie wystarczy tylko dostawić nogę, ale dobre sytuacje - to nie przegralibyśmy tamtego meczu. Zatem z Pogonią pora na odrobienie straconego terenu - dodaje Malinowski, który w drużynie rywala za najgroźniejszego zawodnika uważa Ediego Andradinę.

- To od niego zależy funkcjonowanie Pogoni. Niezły sezon ma też Japończyk Takafumi Akahosi. Oni dwaj plus szybki Kolendowicz to dynamika szczecińskiego beniaminka. Solidna jest też obrona, co pokazał chociażby ostatni, wygrany ich mecz w Bełchatowie. Poza tym Pogoń gra u siebie, a więc rysuje się skala trudności, jaka czeka Ruch w poniedziałek. Jeśli jednak nie zrobimy tylu błędów, ile w ostatnim czasie nam się zdarzało, to coś przywieziemy ze Szczecina - kończy pomocnik niebieskich.

Ruch i inni... Cały sport na Śląsku na Facebooku Śląsk - Sport.pl »


Więcej o: