Niezwykły mecz Ruchu Chorzów. Rywale byli pod wpływem narkotyków?! [WIDEO]

PRZEGLĄD PRASY. ?Sport? publikuje w odcinkach wspomnienia Mariana Ostafińskiego, byłego piłkarza Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski.


Ostafiński dwukrotnie cieszył się na Cichej ze zdobycia mistrzostwa Polski (1974 i 75). Rozegrał 115 ligowych spotkań w niebieskich koszulce. Reprezentował też Ruch w europejskich pucharach.

Były obrońca opowiada dziennikarzowi "Sportu" m.in. o meczu z Feyenoordem Rotterdam w ćwierćfinale PEMK w roku 1974.

Na Cichej spotkanie zakończyło się remisem (1:1). W Holandii po 90 minutach też było 1:1. Potem jednak rywal szybko wbił Ruchowi dwa gole. - Jestem święcie przekonany, że przed tą dogrywką Holendrzy czegoś się naćpali. Naprawdę! Widział pan kiedyś, żeby po 90 minutach drużyna zeszła kiedyś do szatni i siedziała tam 10 minut? A myśmy tyle czekali w Rotterdamie na rywali! Nie wiem, co oni wtedy w tej szatni dostali, ale w dogrywce ruszyli na nas jak huragan. Najlepsze zaś jest to, że żaden z naszych działaczy nie próbował interweniować, gdy Feyenoord zniknął w tej szatni. Choć przecież - zgodnie z przepisami - jest to niedozwolone. Takich niestety Ruch miał w owym czasie działaczy - wspomina 66-letni dziś Ostafiński - złoty medalista olimpijski z Monachium w roku 1972.

W 1975 roku Ruch z Ostafińskim w składzie przegrał w europejskich pucharach z francuskim St. Etienne



Więcej o: