Sport.pl

Postawił na Ruch Chorzów, gdy inni zwątpili. Teraz znowu jest dobrej myśli

Jerzy Wyrobek, szkoleniowiec, który w 1989 wspólnie z Henrykiem Wieczorkiem doprowadził Ruch Chorzów do ostatniego mistrzostwa Polski w historii klubu, przekonuje, że niebiescy są w stanie sprawić niespodziankę na boisku Legii Warszawa.
Zdecydowanym faworytem niedzielnego spotkania są warszawianie. Lider zmierzy się przecież z drużyną, która przegrała trzy ostatnie mecze w lidze. - Wierzę, że Ruch szybko wróci na odpowiednie tory i zacznie wygrywać. Widziałem w ostatnich meczach pozytywy w grze chorzowskich piłkarzy. Choćby w spotkaniu z Wisłą Kraków (1:2) były przecież dobre sytuacje do strzelenia bramek. W dodatku - moim zdaniem - błąd popełnił arbiter, który nie uznał gola Igora Lewczuka. To wszystko zaważyło na końcowym rezultacie - uważa Wyrobek.

Doświadczony szkoleniowiec docenia, że w ostatnich meczach trener Jacek Zieliński tak odważnie stawia na młodych piłkarzy. Z Wisłą od pierwszej minuty zagrał 20-letni Mateusz Kwiatkowski. - To dogodny moment, aby stawiać na młodych piłkarzy, którzy mogą stać się przyszłością chorzowskiego klubu. Uważam, że spotkanie z Legią wypadło w dobrym momencie. Czasami, gdy nie idzie, warto zmierzyć się z wymagającym przeciwnikiem. Zawodnicy w pełni się skoncentrują i są w stanie sprawić niespodziankę. Przypomnę, że nie tak dawno Ruch wygrał z Legią na jej stadionie 3:2, choć przegrywał 0:2 i nic nie wskazywało, że będzie w stanie osiągnąć korzystny wynik. Trzy bramki Arka Piecha dodały drużynie wiele otuchy. Wierzę, że teraz może być podobnie - mówi Wyrobek.

Dodajmy, że podczas tamtego meczu Wyrobek był na trybunach stadionu Legii i gry rywal prowadził 2:0, to on zapewniał chorzowskich działaczy, że Ruch wygra to spotkanie.

Wtedy Wyrobek miał nosa. Jak będzie teraz?

Więcej o: