Arkadiusz Piech zagra w Rosji? "To realny kierunek"

Arkadiusz Piech, najlepszy napastnik Ruchu Chorzów, wciąż nie podjął decyzji, w jakim klubie będzie grał w rundzie wiosennej.
Kontrakt 27-letniego piłkarza obowiązuje tylko do końca sezonu, więc to dla Ruchu ostatni moment, żeby sprzedać Piecha z zyskiem. Tyle że niebiescy wcale nie chcą zarobić na Piechu na siłę. Proponują mu nowy kontrakt. Prezes Dariusz Smagorowicz stwierdził też, że nie będzie tragedii, jeżeli zawodnik dogra sezon na Cichej. To byłby ze strony Ruchu iście wspaniałomyślny gest - oddać za darmo piłkarza, który jeszcze kilka miesięcy temu był wyceniany na milion i więcej euro.

Jarosław Solarz, menedżer zawodnika, uważa, że każdy scenariusz jest jeszcze możliwy. - Piech może zostać w Chorzowie, a może być i tak, że zabraknie go już na pierwszym treningu [7 stycznia - przyp.red.]. Rozważamy różne rozwiązania. Najważniejsze rozmowy - także ta z prezesem Ruchu - wciąż przede mną - mówi.

Smagorowicz podkreśla, że zgodzi się na transfer Piecha, ale pod warunkiem, że ten nie zagra wiosną w innym polskim klubie. - Nie chcemy wzmacniać konkurencji - uzasadnia działacz. Co na to menedżer zawodnika ze Świdnicy? - Podchodzimy do sprawy bardziej elastycznie i realistycznie. Arek przede wszystkim musi trafić do klubu, w którym będzie grał - dodaje.

Klub z Polski (np. Śląsk Wrocław) może być tak naprawdę jedyna alternatywą dla Piecha. Po słabej w wykonaniu Ruchu rundzie jesiennej zainteresowanie reprezentantem Polski na pewno spadło.

Pojawiają się zarzuty, że menedżer i klub przespali najlepszy moment na sprzedaż Piecha. Ten miał miejsce po ostatnim sezonie, gdy Piecha obwołano najlepszym piłkarzem ekstraklasy. - Nie będę tego komentował - ucina temat Solarz i zapewnia, że Piech może jeszcze trafić do silnej europejskiej ligi.

- Jest kilka opcji, ale wydaje się, że na tę chwilę Rosja, to realny kierunek. Na pewno nie zgodzimy się na żadne testy - zaznacza menedżer. Przypomnijmy, że w trakcie rundy jesiennej mówiło się, że Piech mógłby zagrać w Chinach, ale zawodnik nie był zainteresowany przeprowadzką do Azji.

Wybierz wydarzenie roku w śląskim futbolu