Sport.pl

Ruch Chorzów testuje obrońcę "Czerwonych Smoków"

Ruch Chorzów liczy, że w zimowym oknie transferowym uda mu się pozyskać kilku młodych utalentowanych piłkarzy. Jeden z nich grał przedtem w USA.
Niebiescy są bliscy sfinalizowania transferów Marcina Baszczyńskiego oraz Tomasza Wróbla, czyli piłkarzy, którzy mają 36 i 31 lat. Kolejne ruchy transferowe mają już dotyczyć zawodników znacznie młodszych. Takich, na których chorzowski klub będzie mógł w przyszłości także zarobić.

W tym gronie może znaleźć się Piotr Wojeński. 20-latek już trenuje z chorzowską drużyną. Obrońca jest wychowankiem Górnika Polkowice. W 2011 roku wyjechał z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Był związany z juniorską drużyną Fork Union Blue Devils 2012. Następnie występował w Wentworth Red Dragons, czyli w "Czerwonych Smokach".

- To młody, lewonożny obrońca, który grał w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Sprawdzimy jego wydolność i szybkość. Przyjrzymy się, jaki prezentuje poziom na boisku i wtedy zadecydujemy co dalej - mówi Mirosław Mosór, dyrektor sportowy niebieskich.

Ruch jesienią przede wszystkim zawodził, ale Mosór uważa, że chorzowskiej młodzieży i tak należą się słowa pochwały. W nagrodę do kadry pierwszej drużyny dołączyli z Młodej Ekstraklasy Hubert Otręba i Aleksander Komor.

W przeciwnym kierunku podążył natomiast Paweł Lisowski, który został przesunięty do młodej drużyny Ruchu. - Słyszałem o tym, że Pawłem interesuje się Pogoń Szczecin. Na informacjach mediów jednak się skończyło. Oficjalnej propozycji nikt nam nie złożył. Co nie zmienia faktu, że Paweł ma zgodę na znalezienie sobie nowego klubu - mówi Mosór.

W podobnej sytuacji są również Matko Perdijić oraz Marcin Kikut. - Czekamy na odpowiedź klubów zainteresowanych naszymi zawodnikami. Do lutowego zgrupowania w Turcji chcielibyśmy mieć już zamkniętą kadrę - mówi Mosór.

Który z weteranów Ruchu Chorzów będzie wiosną najbardziej wartościowy dla drużyny?
Więcej o: