Trener Ruchu Chorzów ma zasadę. Niektórych piłkarzy z założenia na sparing nie bierze

Jacek Zieliński, trener Ruchu Chorzów w meczu z Rozwojem Katowice nie postawił na wielu zawodników, którzy jesienią wybiegali w wyjściowym składzie.
Michal Pesković, Arkadiusz Piech, Marcin Malinowski, Marek Zieńczuk, Żeljko Djokić, Marek Szyndrowski, Maciej Jankowski i jeszcze kilku innych piłkarzy Ruchu z drugoligowcem nie zagrało.

- Z założenia jest u mnie tak, że piłkarze, którzy wracają na boisko po kontuzjach - szczególnie tych związanych z kolanami - w takich sparingach nie grają. Chodzi o mecze rozgrywane na sztucznej trawie, przy padającym śniegu i w trudnych warunkach. Ta zasada na pewno dotyczy początkowego okresu przygotowań - podkreśla szkoleniowiec.

Kilku zawodników nawet gdyby się uparło, to z Rozwojem i tak by nie zagrało. Jankowski jest przeziębiony, a Szyndrowski ma uraz pleców. - To nic poważnego - zaznacza Zieliński, który po meczu podjął decyzję, że na rozpoczynający się w poniedziałek obóz w Kamieniu koło Rybnika pojedzie testowany Robert Chwastek. - To oczywiście jeszcze nie oznacza, że jest już piłkarzem Ruchu - mówi.

Dużo mniejsze szanse na angaż w Chorzowie ma dwóch innych testowanych, Łukasz Cieślewicz i Piotr Wojeński. - Mieli świadomość tego, że rozpoczynając pracę w Ruchu są obserwowani, a wnioski mogą być różne. Decyzja w sprawie ich przyszłości jeszcze nie zapadła - podkreśla trener.

Kadra niebieskich na zgrupowanie ma liczyć 28-29 piłkarzy. - Niewykluczone, że jeszcze zrezygnujemy z jednego czy dwóch zawodników. Nie chcemy dublować piłkarzy do pracy na poszczególne pozycje - zaznacza Zieliński.