Sport.pl

Wyczyny ojca nowego piłkarza Ruchu Chorzów przeszły do legendy!

Łukasz Tymiński, nowy piłkarz Ruchu Chorzów, poszedł w ślady ojca Piotra Tymińskiego.
23-letni pomocnik rodem z Żywca po okresie gry w Białymstoku przeniósł się do Chorzowa, dzięki czemu podczas meczów znowu będzie mógł liczyć na wsparcie najbliższych.

- Odległość nie jest tak duża, więc rodzina i znajomi na pewno będą przyjeżdżali na mecze Ruchu. Ich obecność jest motywująca, bo to jednak tacy kibice, którzy nie dadzą żyć także w domu - uśmiecha się pomocnik.

Tymiński najbardziej liczy się ze zdaniem ojca. - Tata także był piłkarzem. Do ekstraklasy jednak się nie przebił. Grał za to w drugiej lidze w barwach AKS-u Niwka, a także w BKS-ie Bielsko-Biała - mówi.

W AKS-ie - dzielnicowym klubie z Sosnowca - dobrze pamiętają Tymińskiego. - Grał u nas długo. Sześć, a może nawet siedem lat. Typ piłkarza od czarnej boiskowej roboty. Najczęściej grał na pozycji defensywnego pomocnika. Nieustępliwy. Nieprzyjemnie się przeciwko niemu grało - wspomina kolega z boiska Józef Grząba.

Późniejszy prezes AKS-u zapamiętał jednak Tymińskiego z innego powodu. - Pod jednym względem to był prawdziwy kozak, a jego wyczyny przeszły do klubowej legendy. Piotrek każdego dnia dojeżdżał na trening autostopem z Żywca. Wychodził na drogę około 8. rano i o 10. trenował już na Niwce. Żartowaliśmy, że w domu był już o 14. Pewnie szybciej niż większość chłopaków z Sosnowca - uśmiecha się Grząba, który zna też Łukasza Tymińskiego. - Powoływałem go do młodzieżowej reprezentacji Śląska - wyjaśnia.

Nowy piłkarz Ruchu podkreśla, że krytyka ojca jest zawsze rzeczowa, a jego mama stawia już na entuzjazm i emocje. - Cenie sobie opinie każdego z nich - zapewnia Tymiński, który wierzy, że będzie grał w Chorzowie dłużej niż przez najbliższe pół roku. - Liczę, że latem Ruch skorzysta z prawa do pierwokupu i przedłużymy umowę na kolejne dwa lata. Gra na wypożyczeniu nie sprzyja stabilizacji. Staram się jednak nie zaprzątać tym głowy. Teraz koncentruję się na przygotowaniach do sezonu, a potem będę się skupiał na każdym kolejnym meczu - zapewnia. 

Który z kapitanów drużyn najlepiej pełni tę funkcję?
Więcej o: