Sport.pl

Jacek Zieliński ma same dobre wieści dla kibiców Ruchu Chorzów

Ruch Chorzów jesienią przede wszystkim zawodził i z wicemistrza Polski zamienił się w dostarczyciela punktów. Jacek Zieliński, szkoleniowiec niebieskich, zapewnia, że perspektywy na rundę wiosenną są zdecydowanie lepsze.
Na Cichej powoli zapominają o problemach z rundy jesiennej, gdy z powodu kontuzji co mecz na boisko wybiegała inna jedenastka. - Normalnie, z pełnym obciążeniem, trenują już Marek Zieńczuk, Łukasz Janoszka i Pavel Sultes. Ich wydolność nie jest jeszcze na wysokim poziomie, ale spokojnie. Szybko nadrabiają stracony czas - mówi trener Jacek Zieliński. Z treningów cały czas jest wyłączony Gabor Straka. Słowak przechodzi rehabilitację po złamaniu stawu skokowego.

Niebiescy budują formę podczas zgrupowania w Kamieniu, pracując na hali i boisku ze sztuczną nawierzchnią. - Były czasy, gdy i ja biegałem zimą po górach. Trochę się pozmieniało. Motorykę można zbudować na różne sposoby. Najważniejsza i tak zawsze pozostanie umiejętność gry w piłkę. A ten proces wymaga już zdecydowanie dłuższego czasu - mówi szkoleniowiec.

Dobre wieści dotyczą również Macieja Jankowskiego, który jesienią nie był w najwyższej formie. - Maciek wraca do dobrej dyspozycji. Takiej, za którą kibice tęsknią najbardziej - sprzed roku i wcześniej - opowiada szkoleniowiec.

23-letni Jankowski może grać wiosną w pomocy, ale może też zastąpić na szpicy Arkadiusza Piecha. - Jeszcze nie wiem, jak to będzie. Myślę o dwóch wariantach gry. W każdym z nich Jankowski jest ważnym ogniwem - mówi trener, który wiosną będzie też mocno liczył na Mindaugasa Panke. - Nadrabia zaległości. Fajnie to wygląda. Będzie z kogo złożyć podstawową jedenastkę - dodaje trener, który ma nadzieję, że chorzowska młodzież także będzie "kąsać" bardziej doświadczonych kolegów.

Zieliński nie obawia się, że Ruch straci na jakości po odejściu Piecha. - W ataku mogą grać Grzegorz Kuświk, Andrzej Niedzielan, wspomniany Jankowski, a także Sultes. W najbliższych dniach zapadnie decyzja czy zostanie z nami Łukasz Cieślewicz. Ten piłkarz trenował dotąd trochę inaczej [Cieślewicz grał na Wyspach Owczych - przyp.red.]. W innym wymiarze. Jeżeli zdecydujemy się na nowego napastnika, to musi przyjść taki, który będzie realną konkurencją dla tych, których dziś mamy w kadrze - mówi Zieliński.

Trener cieszy się również z faktu, że od początku zgrupowania ma do dyspozycji Marcina Baszczyńskiego. - Na razie trudno jeszcze mówić, że czuć jego obecność w szatni, gdyż życie drużyny toczy się głównie w hotelowych pokojach. To jest inny Marcin niż ten, który przed laty odchodził z Ruchu. Zmienił się też sam klub. Wierzę jednak, że ten piłkarz odegra jeszcze ważną rolę w Chorzowie. Czy będzie nowym kapitanem? Ruch ma już kapitana [Marcin Malinowski - przyp.red.]. Nie zamierzam nikomu odbierać opaski. To nie trener, a drużyna decyduje o takiej, a nie innej nominacji - zaznacza.

Który z kapitanów drużyn najlepiej pełni tę funkcję?
Więcej o: