Sport.pl

Znakomity Wesley Sneijder już czeka na Arkadiusza Piecha

Arkadiusz Piech, napastnik Ruchu Chorzów, podpisał wstępny kontrakt z Sivassporem. Czy reprezentant Polski poradzi sobie w Turcji?
Piech na razie związał się z Sivassporem wstępną umową.

Jeżeli kluby uzgodnią finansowe warunki transferu, a piłkarz pomyślnie przejdzie testy medyczne, to napastnik ze Świdnicy zwiąże się ze Sivassporem 2,5-letnią umową.

Radosław Gilewicz, były napastnik Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski, podkreśla, że Piech trafił do trudnej i wymagającej ligi. - Wystarczy spojrzeć na to, kto zdecydował się na grę w Turcji na kilkanaście godzin przed Piechem. Transfer tej klasy piłkarza co Holender Wesley Sneijder do Galatasaray Stambuł dobitnie pokazuje, jakie wyzwanie stoi przed napastnikiem Ruchu - mówi Gilewicz, który wcześniej wątpił, czy napastnik z Cichej poradziłby sobie w Bundeslidze.

- Największe atuty Arka to szybkość i dynamika. Podobne walory reprezentuje Kamil Grosicki, który jest piłkarzem Sivassporu. Grosicki zbudował na tym swoją markę w Turcji i nie wykluczam, że podobnie będzie z Piechem. Obecność Grosickiego, który zna już tureckie realia, też jest ważna. Na pewno wyciągnie do Piecha pomocną dłoń i ułatwi mu aklimatyzację w nowym miejscu - podkreśla Gilewicz.

- Turecka liga jest coraz bogatsza, a jej poziom coraz wyższy. Oczywiście tak jak i wszędzie mogą trafić niewypłacalne kluby, a co za tym idzie - i problemy. Z perspektywy piłkarza, który grał dotąd w Chorzowie, na pewno jest to jednak sportowy awans - kończy Gilewicz, były piłkarz niemieckiej i austriackiej Bundesligi.



Czy Arkadiusz Piech poradzi sobie w Turcji?
Więcej o: