Rozpoczęła się weryfikacja stadionu Ruchu Chorzów. Zbigniew Boniek utrąci Cichą?

Działacze Ruchu Chorzów liczą, że wiosną na obiekt przy ulicy Cichej będzie mogło wejść prawie 10 tys. widzów. Nowy prezes PZPN-u zapowiedział jednak, że weryfikacja stadionu będzie teraz bardziej restrykcyjna.
Przestarzały stadion jest wielkim problemem dla klubu, który przez grę na Cichej jest skazany na przeciętność. Już latem ubiegłego roku wydawało się, że Ruch będzie musiał opuścić Chorzów. We wniosku licencyjnym klub wskazał także stadion Piasta Gliwice. Ostatecznie przeprowadzki udało się uniknąć dzięki pomocy władz miasta, które zainwestowały ponad milion złotych w niezbędny remont.

Prace spowodowały zmniejszenie miejsca dla publiczności. Początkowo mecze wicemistrza Polski mogło oglądać maksymalnie 5,3 tys. osób. Potem - przed wielkimi derbami Śląska - widownię udało się powiększyć do 7,6 tys. osób.

Wiosną Ruch chce, by część spotkań - określonych kategorią "TOP", do której należą potyczki z Lechem Poznań, Śląskiem Wrocław, Legią i Widzewem - obejrzało 9300 osób.

- To dziś maksymalna objętość naszego stadionu. Nasza wola, by otworzyć szerzej bramy obiektu przy Cichej dla kibiców, to jednak za mało. Stadion musi przejść pozytywną weryfikację, która - mam nadzieję - zakończy się wydaniem zgody na organizację imprezy masowej - mówi prezes niebieskich Dariusz Smagorowicz.

Na początek obiekt sprawdzali przedstawiciele miejskich służb mundurowych - straży miejskiej, straży pożarnej i policji. - Liczę, że zdamy lokalny egzamin, a potem Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej także będzie nam przychylna - dodaje prezes.

Na Cichej rozmawia się już o dokumentacji licencyjnej, którą klub przedstawi, ubiegając się o prawo gry w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Nie jest tajemnicą, że stadion Ruchu nie spełnia wielu wymogów zawartych w podręczniku licencyjnym. Problemem jest chociażby wielkość szatni dla piłkarzy.

Za czasów prezesury Grzegorza Lato na wiele słabości infrastrukturalnych klubów ekstraklasy związek przymykał oko. Zbigniew Boniek, nowy prezes PZPN-u, zapowiedział jednak, że teraz weryfikacja będzie dużo bardziej restrykcyjna.

- Będziemy robić co w naszej mocy, żeby obronić Cichą. Gra w Chorzowie to nasz priorytet. W przeszłości zdarzało się, że we wniosku licencyjnym zgłaszaliśmy stadiony rezerwowe. Tak było nie tylko z obiektem Piasta Gliwice, ale i Stadionem Śląskim. Nie potrafię dziś przesądzić, czy w tym roku zachowamy się podobnie. Mamy czas na podjęcie decyzji do końca marca, bo to wtedy składa się dokumenty licencyjne. Przeprowadzka na inny stadion byłaby ostatecznością. Ruch powinien grać w Chorzowie - zaznacza Smagorowicz.